Reklama

Reklama

​Dokąd pojechać, aby uniknąć tłumu turystów?

Czasem warto zboczyć z utartych, turystycznych szlaków. Miejsca dalekie od tych polecanych przez przewodniki pozwalają nie tylko naprawdę odpocząć. Często okazuje się, że nie brakuje w nich atrakcji, o których wiedzą nieliczni.

Do czołówki najpopularniejszych wakacyjnych kierunków należy Chorwacja. Ale to nie oznacza, że wybierając ten kraj jest się skazanym na tłum turystów. W połowie drogi między Splitem a Zadarem znajdziemy niezwykle urokliwe miasto Szybenik, które może okazać się doskonałą alternatywą. Szybenik to tętniące życiem artystycznym i kulturalnym miasto. Jedną z najważniejszych atrakcji jest Katedra św. Jakuba znajdująca się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. "Warto tu przyjechać tylko dla tej jednej budowli, renesansowego arcydzieła" - czytamy w przewodniku "National Geographic" po Chorwacji. Na tym jednak atrakcje tego miasta się nie kończą. "Podczas letnich miesięcy w Szybeniku rozbrzmiewają tradycyjne dalmackie śpiewy, w sierpniu odbywają się warsztaty organowe. Miasto jest dogodnym punktem wypadowym do Parku Narodowego Krka" - przekonuje przewodnik po Chorwacji.

Reklama

Jeśli bardziej niż architektura kusi nas niezwykła kuchnia i odurzający zapach przypraw, warto skierować swoją uwagę w stronę Marrakeszu. Jednak jeszcze lepszym wyborem może być Essaouira czyli As-Suwajra, nazywana również miastem niebieskich łodzi, które wpisują się w malowniczy krajobraz tego miejsca. Co ciekawe, to miasto upodobali sobie Jimi Hendrix, Maria Callas i Winston Churchill. Zwykło się mówić, że piosenka "Castles Made of Sand" Jimmiego Hendrixa powstała w As-Suwajrze, choć tak naprawdę utwór ten został napisany dwa lata przed wizytą muzyka w tym miejscu.

Niesłabnącą popularnością wśród turystów cieszy się Bali, która uwodzi rajskimi plażami, jest rajem dla miłośników sportów wodnych i uwodzi tych rozkochanych w naturze. Jednak Wyspa Bogów, jak zwykło się mawiać o Bali, nie jest pozbawiona również miejsc, w których rajskiego klimatu się nie uświadczy. Zatem jeśli zdecydujemy się obrać ten kierunek, warto dokonać selekcji i wybrać Bintan, indonezyjską wyspę w archipelagu Riau. Bintan jest największą z ponad 3200 wysp należących do archipelagu. Leży ona około 40 km od Singapuru. Znajdziemy tu piękne plaże i bujne lasy deszczowe do trekkingu. Do odkrycia jest także tętniąca życiem stolica, Tanjung Pinang. Można także popłynąć łodzią do Senggarang, wioski rybackiej z domami na palach.

Ciekawym kierunkiem jest również Elba, miejsce zesłania Napoleona. Poza błogim lenistwem na jednej ze 150 plaż, można oddawać się długim spacerom po wyspie. Znajdą tu swój raj zarówno miłośnicy sportów wodnych jak i amatorzy trekkingu. Warto odwiedzić Elbę w kwietniu i maju lub późnym latem.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama