Reklama

Reklama

Elżbieta Bowes-Lyon: Matki królowej Elżbiety II bał się nawet Hitler

„Była genialnym strategiem, znakomitą królową i jedną z najbardziej przebiegłych osób, jakie w życiu spotkałem. Doskonale mieć ją za sprzymierzeńca, ale nie chciałbym nigdy znaleźć się w skórze jej wroga” – powiedział o matce zmarłej 8 września królowej Elżbiety II Winston Churchill. Kim była Elżbieta Bowes-Lyon, mistrzyni spisków i intryg, dzięki której na królewskim dworze nigdy nie wiało nudą?

Elżbieta Bowes-Lyon na zdjęciach wygląda bardzo niewinnie. Z zachowanych fotografii spogląda starsza, uśmiechnięta, elegancka pani - nestorka rodu. To jednak tylko pozory. Królowa Matka przez biografów przedstawiana jest jako najbardziej bezwzględna kobieta na dworze. Podobnie o niej wypowiadali się politycy, którzy mieli przyjemność ją poznać. Hitler zwykł nazywać Elżbietę Bowes-Lyon "najniebezpieczniejszą kobietą na świecie". Dlaczego?

Elżbieta Bowes-Lyon: Nazywali ją "kuchareczką" wszystko przez niepewne pochodzenie

Elżbieta Bowes-Lyon pochodziła z jednego z najbardziej znamienitych brytyjskich rodów, Strathmore’ów. Urodziła się 4 sierpnia 1900 roku. Miejsce narodzin królowej matki owiane jest tajemnicą. Jeśli wierzyć plotkom Królowa Matka była owocem romansu hrabiego Strathmore i Kinghorne, Claude’a Bowes-Lyona oraz kucharki Marguerite Rodiere. Królowa matka nigdy nie zabrała głosu w tej sprawie.

Reklama

Królowa Matka otoczona była przez rodziców miłością i opieką. Dzieciństwo upłynęło jej na beztroskich zabawach. Dobrze się uczyła - była pilna i sumienna. Nie brakowało jej również inteligencji.

Zobacz również: Styl Elżbiety II. Dlaczego królowa nosiła kolorowe kreacje i broszki?

To ona pociągała za sznurki. Chciała zostać królową

Podobno wróżka przepowiedziała Elżbiecie Bowes-Lyon jej los, gdy ta miała 10 lat. Zapowiedziała, że poślubi króla i będzie matką królowej. Młodziutka Elżbieta słowa prorokini wzięła sobie do serca. Później robiła wszystko, by przepowiednia się spełniła.

Podczas jednego z przyjęć Elżbieta poznała księcia Walii Davida. Przystojny młodzieniec przypadł do gustu arystokratce na wydaniu. Niestety David okazał się odporny na wszelkie zaloty. Piękną Elżbietą zainteresował się jednak o rok starszy członek rodziny królewskiej, Albert.

Albert zabiegał o względy Elżbiety, jednak ta długo pozostawała obojętna jego staraniom. Niektórzy twierdzą, że opierała się starszemu bratu, ponieważ wciąż marzyła o tym, by zostać żoną młodszego i bardziej charyzmatycznego Davida. Elżbieta kilka razy odrzucała nawet zaręczyny Alberta. Gdy arystokrata zaczął leczyć złamane serce i odpuścił starania, pojęła, jak wielki błąd popełniła. Starannie planowała wtedy kolejne spotkania z byłym adoratorem, by na nowo rozkochać go w sobie. Jej plan się powiódł. W 1923 roku została Królewską Wysokością Księżną Yorku.

Ukartowała wszystko? Nazywają ją intrygantką

Królowa Matka była dobrą, wspierającą i kochającą żoną. Podobno to ona pomogła przyszłemu królowi Wielkiej Brytanii pokonać problemy z mową. Albert od najmłodszych lat się jąkał. To sprawiało, że podczas spotkań towarzyskich czuł się niepewnie. Królewska Wysokość Księżną Yorku walczyła o to, by jej małżonek zyskał zasłużoną pozycję.

Początkowo nikt nie spodziewał się, że Albert zostanie królem. Po śmierci Jerzego V na tron wstąpił jego starszy brat Edward VIII. Jego rządy nie trwały jednak długo. Król bez pamięci zadurzył się w Amerykance i rozwódce Wallis Simpson. Związek monarchy z kobietą o zszarganej opinii był skandalem.

Wówczas do akcji miała wkroczyć Elżbieta Bowes-Lyon. Przyszła królowa matka podobno podsycała plotki o związku króla Edwarda i Amerykanki, podkreślając, że podobne zaloty nigdy nie powinny mieć miejsca. Rosnące  kontrowersje sprawiły, że rodzina królewska postawiła przed Edwardem VIII ultimatum. Kazała królowi wybrać pomiędzy tronem i miłością. Edward nie opuścił Wallis Simpson. Zgodnie z wolą rodziny abdykował. Niedługo później Elżbieta została królową.

Zobacz również: Zmarła Elżbieta II. Królowa Wielkiej Brytanii miała 96 lat

Relacje matki i córki nie zawsze układały się pomyślnie

Elżbieta Bowes-Lyon była wspierającą matką. Kochała swoje córki i poświęcała im uwagę. Gdy Elżbieta II została królową, mogła liczyć na pomoc matki, która świetnie znała się na królewskiej etykiecie, ale także doskonale odnajdywała się w świecie nowoczesnych mediów.

Relacja matki i córki była stosunkowo bliska. Nie oznacza to jednak, że przedstawicielki królewskiego dworu zawsze były zgodne. Królowa Matka długo nie akceptowała miłości córki do Filipa z duńskiego rodu królewskiego Schleswig-Holstein-Sonderburg-Glücksburg. Uważała, że młody arystokrata nie jest odpowiednim kandydatem na męża. Mimo sprzeciwu matki Elżbieta postanowiła poślubić Filipa. To spotęgowało złość nestorki.

Relacje matki i córki poprawiły się, dopiero gdy na świecie pojawił się książę Karol. Obecny król Wielkiej Brytanii był oczkiem w głowie babci. Królowa Matka rozpieszczała go i wspierała w trudnych chwilach. To właśnie ona miała przekonać księcia do poślubienia ślicznej Diany Spencer. Jednak, gdy małżeństwo tych dwoje się rozpadało, stała po stronie wnuka, kryjąc jego skoki w bok i romans z Camillą Parker Bowles.

Królowa Matka jako jedyna podczas pogrzebu Lady Di nie pokłoniła się przed jej trumną. Podobno do końca swoich dni nie wybaczyła Spencer tego, że po rozwodzie zasugerowała, by w razie śmierci Elżbiety II, Karol zrzekł się władzy na rzecz Williama i tym samym złamał sukcesję.

Elżbieta Bowes-Lyon zmarła 30 marca 2002 roku. Żyła 102 lata. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 9 kwietnia 2002. Uczestniczyły w nich tysiące Brytyjczyków.

Zobacz również: Aleksandra Kwaśniewska wspomina spotkanie z królową: Dziękuję za ten nieopisany zaszczyt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy