Reklama

Reklama

Jest ikoną mody, choć niedługo skończy 99 lat

Jak starzeć się z klasą i godnością? Co robić by mieć siłę, energię i pasję nawet w podeszłym wieku? Czy są rzeczy, których nie wypada robić po dziewięćdziesiątce? Fantastyczne życie Iris Apfel jest odpowiedzią na wszystkie te pytania.

Iris Apfel urodziła się w 1921 roku w Nowym Jorku w rodzinie rosyjskich emigrantów żydowskiego pochodzenia.

Jej tata prowadził warsztat szklarski, a mama własny butik.

Iris zawsze fascynowała się modą i dizajnem.

Studiowała historię sztuki na uniwersytecie w Nowym Jorku i modę na uniwersytecie w Wisconsin.

Jest kobietą biznesu, projektantką wnętrz i ikoną mody. W sierpniu skończy 99 lat.

Młodość, to stan ducha  

Apfel mówi, że nie przejmuje się tym, ile ma lat. Jest aktywna zawodowo i robi to, co kocha. Uważa, że nie warto oszukiwać ludzi i samego siebie, co do swojego wieku i wyglądu.

Reklama

Energia, pasja, doświadczenie, dystans do siebie samej, kreatywność, poczucie humoru, to cechy rozpoznawcze znanej projektantki, która sama siebie nazywa "najstarszą żyjącą nastolatką" i tak się zachowuje. "By być młodym, trzeba być otwartym na nowych ludzi i nowe wyzwania" - radzi. Pytana, co najbardziej ceni w życiu, odpowiada, że szczęście, miłość, przyjaciół, robienie tego co się kocha i wspieranie innych.  

Praca zawodowa daje jej dużo sił i satysfakcji, bo robi to, co kocha i wkłada w to całe serce i duszę. W życiu imała się różnych zajęć np. pisała o modzie i uczyła o niej studentów. W roku 2018 wydała książkę "Iris Apfel - Przypadkowa ikona", a ostatnio książeczkę do kolorowania wypełnioną ciekawymi wzorami, projektami dodatków i biżuterii oraz jej zabawnymi, a zarazem dającymi do myślenia złotymi myślami.

Dwa lata temu firma Mattel wypuściła lalkę Barbie stylizowaną na Iris Apfel.  

Szczęściara  

Podkreśla, że wielką rolę w jej życiu i karierze zawodowej odegrał mąż, Carl. W 1950 roku razem założyli i prowadzili przez 42 lata firmę tekstylną Old World Weavers, która specjalizowała się w reprodukcji starych tkanin - z XVII i XIX wieku.

Pracowali też dla dziewięciu prezydentów, od Trumana do Clintona, robiąc projekty wnętrz w Białym Domu. Para spędziła ze sobą 68 lat, aż do 2015 roku, kiedy to Carl zmarł. Miał 100 lat. Był jej wsparciem i inspiracją. Ciągle za nim tęskni i jest wdzięczna, za tyle lat wspólnego życia i pracy zawodowej. 

Lepiej być szczęśliwym, niż dobrze ubranym

Ubiera się w pióra, nosi sztuczne kolorowe futra, a krytycy żartują, że jej biżuteria waży więcej niż ona sama. Przyznaje, że ma bzika na punkcie dodatków i odziedziczyła to po mamie. "Styl, to nie zakładanie kosztownych ubrań" - doradza. Można założyć ubrania z najnowszych kolekcji znanych projektantów i wyglądać jak... choinka.

Dobrze trzymać się zasady, że nie ważne co się ubiera, ale ważne jak. Ona z powodzeniem łączy biżuterię za kilka dolarów z tą wykonaną przez znanych złotników, z drogich kruszców i szlachetnych kamieni, kreacje haute couture, z ubraniami znalezionymi na pchlim targu. Zdaje sobie sprawę, że wiele osób uważa, że ubiera się zbyt ekscentrycznie, jak na swój wiek, ale robi to, bo lubi, nie by zaszokować innych, czy zwrócić na siebie uwagę.   

Ma duży dystans do siebie i żartuje: "Jeszcze nie jestem wielką gwiazdą, tylko geriatryczną gwiazdką. Nie jestem ładna i nigdy nie będę ładna, ale mam coś dużo lepszego. Mam styl." Kiedy ją zapytano, dlaczego nosi takie wielkie okulary, starsza pani odparła żartem: "Żeby cię lepiej widzieć."

W wieku 97 lat została twarzą firmy produkującej kosmetyki.

Starsza pani nie zamierza zwolnić tempa, choć tak wiele osiągnęła w życiu zawodowym i osobistym.

Jest podziwiana, znana i bogata - jej majątek wyceniono na 25 mln dolarów. 

Zobacz również:

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Iris Apfel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje