Reklama

Reklama

Katarzyna Bosacka zabrała głos. Ujawniła całą prawdę

Prawdziwe zamieszanie w sieci zrobił niedawno olej w sprayu o smaku maślanym. Polecała go między innymi Blanka Lipińska, zachwalając, iż produkt nie posiada żadnych kalorii. Pisarce oberwało się od dietetyka, który wytknął jej „brak podstawowej wiedzy”. Tymczasem do sprawy odniosła się również Katarzyna Bosacka. Specjalistka od zdrowego odżywiania ujawniła całą prawdę na temat masła zero kalorii.

"Rozpoznawalność i "zasięg" oprócz przywilejów niesie za sobą dużą odpowiedzialność społeczną, a bycie celebrytą nie sprawia, że jest się jednocześnie ekspertem od wszystkiego" - mówił dietetyk Marcin Jackowiak po tym, jak w sieci pojawił się filmik gotującej Blanki Lipińskiej. Pisarka zachwalała w nim masło, które zgodnie z zapewnieniem producenta jest masłem zero kalorii.

Zobacz również: Katarzyna Bosacka ostrzega! Nieprawidłowości w co trzecim sklepie

Blanka Lipińska zachwala masło zero kalorii. Zareagował dietetyk

Reklama

Na jej słowa natychmiast zareagował dietetyk, który nie pozostawił na pisarce suchej nitki.

Zobacz również: Zdrowotne właściwości bursztynu. Na co pomaga "bałtyckie złoto"?

Katarzyna Bosacka ujawniła całą prawdę. Co tak naprawdę kryje się w maśle zero kalorii?

Sprawę postanowiła skomentować także Katarzyna Bosacka, która dokładnie przyjrzała się zachwalanemu przez Blankę Lipińską produktowi.

Co tak naprawdę kryje się w tym produkcie?

  • olej rzepakowy* - producent twierdzi, że "jest źródłem niewielkiej ilości tłuszczu na jednostkę spożycia",
  • lecytyna,
  • smak masła - co to oznacza? Jak tłumaczy Katarzyna Bosacka producent miał najprawdopodobniej na myśli sztuczny aromat maślany, jednak samo stwierdzenie jest mocno nieprecyzyjne,
  • beta karoten,
  • woda,
  • gaz wypychający.

Zobacz również: Tak nas oszukują w sklepach! Katarzyna Bosacka pokazała zdjęcia!

Dlaczego masło zero kalorii wcale takim nie jest? "Co prawdziwe - zawsze się obroni"

Co więcej, Katarzyna Bosacka wyjaśniła dlaczego z pozoru produkt faktycznie może wydawać się niekalorycznym.

Jak dodaje, dlatego też tak ważne jest skrupulatne czytanie etykiet. "Producent sprytnie poinformował, że produkt "zawiera o 95% kalorii mniej niż masło, margaryna lub olej na jednostkę". No właśnie - na jednostkę, a nie ogółem" - tłumaczy Katarzyna Bosacka.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Bosacka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy