Reklama

Reklama

Kobieta znalazła węża w paczce popcornu

Pewna kobieta z amerykańskiego stanu Wirginia, podczas robienia zakupów spożywczych przeżyła chwilę grozy. Z paczki popcornu, który zamierzała kupić, nagle wypełzł... wąż! Zdarzenie szybko nabrało rozgłosu w amerykańskich mediach.

Amerykanka wybrała się w ubiegły czwartek na codzienne zakupy spożywcze do jednego ze sklepów w mieście Kenbridge. Na paczce popcornu, którą włożyła do wózka, po chwili zauważyła mysie odchody. Jak opowiedziała potem w rozmowie z lokalnymi mediami, wyjęła torbę i położyła na jednej z dolnych półek regału pokrytych odchodami. Powiedziała, że były tam też pułapki na gryzonie.

Czytaj też: Wąż ugryzł dziewczynkę w zoo

Reklama

Nieco zaskoczona klientka sięgnęła więc po inną paczkę popcornu, ale w jej górnym rogu dostrzegła małą dziurkę. Opowiadała, że włożyła ją mimo wszystko do wózka, aby przy okazji płacenia za zakupy poinformować o sytuacji sprzedawcę. Przeżyła szok, kiedy nagle z dziury wyłoniła się.... głowa węża!

Kobieta jak najszybciej udała się z wózkiem w kierunku kas, zawiadomić obsługę sklepu o całym zajściu. W międzyczasie wąż wypełzł do wózka, a po chwili jak gdyby nigdy nic, wrócił do torby z popcornem.

Zobacz również: Gigantyczne szczury straszą mieszkańców Wielkiej Brytanii

Skąd wziął się gad w sklepie spożywczym?

Gada natychmiast pozbyto się ze sklepu. Zarówno obsługa jak i klienta sklepu byli mocno zdziwieni tą nietypową sytuacją. Kierownik marketu, z którym skontaktowały się lokalne media, przyznał, że nikt nie wie, w jaki sposób wąż dostał się do miejsca, gdzie sprzedawana jest żywność.

Zapytany o odchody oraz pułapki na gryzonie na sklepowych półkach, wyjaśnił że nie wiedział o tym, że tego dnia się tam znajdowały, ponieważ nie było go w pracy. Zaznaczył jednocześnie, że niekiedy obsługa sklepu rozmieszcza pułapki na dolnych półkach, ale najczęściej w celu zapobiegawczym. 

Zobacz też: Jad węży i pająków groźniejszy niż sądziliśmy

O wężu i gryzoniach w sklepie został powiadomiony Departament Zdrowia

Amerykanka, która o mały włos nie kupiła paczki popcornu z niespodziewaną zawartością, oznajmiła że planuje powiadomić o tym niedopuszczalnym incydencie Departament Zdrowia Wirginii. Jak przyznała jednak, ma nadzieję że sklep z powodu tego nie zostanie zamknięty, ponieważ jest jednym z niewielu w jej niewielkim mieście. Wyjaśniła, że dochodziło tam wcześniej do podobnych sytuacji, ale nikt nie podjął się interwencji. Lokalna stacja telewizyjna skontaktowała się w już w tej sprawie z Departamentem Zdrowia stanu.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wąż | Popcorn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy