Reklama

Reklama

Łowcy nagród: Historia jednej przyjaźni

Agnieszka i Beata to przyjaciółki, które postanowiły wziąć udział w programie "Łowcy nagród". Gdy zdradziły, jak zaczęła się ich przyjaźń, widzowie i prowadzący nie mogli przestać się śmiać...

Historia ich przyjaźni to gotowy materiał na film lub przynajmniej dobry serial! Beata i Agnieszka są jak dwa żywioły. Beata pracuje w banku, a po godzinach realizuje się jako artystka, tworząc obrazy abstrakcyjne, projektując biżuterię, a nawet meble. Agnieszka jest nianią, ale jej największą pasją jest motoryzacja - uwielbia motocykle i jest uzależniona od sporej dawki adrenaliny. Obie marzą, by przejechać słynną, amerykańską trasę Route 666 zabytkowym Chevroletem Impalą. 

Reklama

Przyjaciółki zdradziły, że poznały się w niezbyt sprzyjających okolicznościach.

- Poznałyśmy się przez mężczyznę, który najpierw był mój - powiedziała Beata. 

- A potem był mój - wyjaśniła Agnieszka. - Ale w trakcie się okazało, że jest nasz - dodała ze śmiechem. 

Gdy panie zdemaskowały oszusta, postanowiły pójść razem na kawę i ze zdumieniem odkryły, że świetnie się dogadują! Znajomość szybko przemieniła się w przyjaźń, ale to nie koniec tej niesamowitej historii. Prowadząca, Wiktoria Gąsiewska, była ciekawa, czy niewierny amant wie, że jego zdrada zapoczątkowała wyjątkową relację między kobietami. 

- On wie, bo my się z nim dalej przyjaźnimy - wyjaśniła Agnieszka. 

- To fajny facet, po prostu nie nadaje się na partnera - dodała Beata. 

- Normalnie serial, co? - podsumował całą historię Krzysztof Ibisz. 

Zgadzamy się z prezenterem, ta historia to gotowy materiał na dobry serial!

Teleturniej "Łowcy nagród" jest emitowany na dwóch antenach - Super Polsat (piątek, sobota, niedziela o godz. 19:00) oraz Polsat Rodzina (poniedziałek, wtorek, środa o godz. 22:00).

Zobacz również:





Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje