Reklama

Reklama

Luksusowe więzienie dla groźnych przestępców. Jest sauna i kino

Bastøy to więzienie na wyspie o tej samej nazwie. Znajduje się w Norwegii i często określa się je luksusowym zakładem karnym. Więźniowie skazani za poważne przestępstwa takie jak gwałty, napady czy nawet morderstwa mogą cieszyć się najróżnorodniejszymi dogodnościami w postaci prywatnych sypialni, saun, solarium, kina czy siłowni. Bastøy to również pierwsze ekologiczne więzienie na świecie. Jak działa?

Zakład karny, w którym można wiele

Większość z nas myśląc o więzieniu ma przed oczami kraty w oknach, ciasne cele i spacerniaki, które nie prezentują się zachęcająco. Więzienie Bastøy wygląda zupełnie inaczej. To  drewniane pawilony połączone ze sobą krętami dróżkami. Miejsce znaczenie bardziej przypomina kompleks domków letniskowych, niż zakład karny, w którym przebywają groźni przestępcy. Z wyspowego więzienia trudno uciec, ponieważ można  przedostać się na nie jedynie promem, który kontrolują pracownicy placówki.

O Bastøy  mówi się jako o wyjątkowo łagodnym więzieniu. Trudno się temu dziwić.  Strażnicy nie dyscyplinują osadzonych pałkami, są dla nich wyjątkowo życzliwi. W zakładzie karnym nie ma nawet monitoringu, który pozwoliłby na kontrolę więźniów. Mimo to Bastøy chwali się najniższym odsetkiem recydywy w Europie. Niekonwencjonalny sposób traktowania więźniów najwidoczniej przynosi efekty. Ponieważ po opuszczeniu zakładu jedynie 16 proc. osadzonych dopuszcza się recydywy. Dla porównania: średnia europejska wynosi około 70 proc.

Reklama

Bastøy - eksperyment ekologiczny

Zakład karny to również pierwsze więzienie, które przywiązuje dużą wagę do ekologii. Po wyjściu z promu Bastøy wita przybyłych gigantycznymi panelami słonecznymi. Więzienie jest zasilane w całości energią słoneczną. Tu nic się nie marnuje, bo recykling jest na porządku dziennym. Więźniowie pracując na farmach hodują kury, owce i krowy.  Zapewniają sobie w ten sposób pożywienie. Zbierają również warzywa i owoce, które rosną w sadach i na grządkach. Ich chatki ogrzewane są drewnem. Trudno się dziwić, że zakład karny jest jednym z najbardziej obleganych więzień na świecie.

Kto może trafić do zakładu?

Jak łatwo się domyślić nie każdy może trafić do Bastøy. Chociaż szczególnie łagodny system polityki penitencjarnej sprawia, że wielu osadzonych chciałby odbywać  karę w zakładzie, na przywileje zasługują nieliczni. Najważniejsze jest dobre sprawowanie. Aby trafić na wyspę trzeba przełożyć bowiem nienaganną opinię, z poprzedniego zakładu karnego. Co ciekawe o przeniesienie do Bastøy można ubiegać się dopiero pięć lat przed zakończeniem wyroku. Wyrok skazańca musi więc być stosunkowo długi. 

Jak czytamy na oficjalnej stronie zakładu: "Więzienie funkcjonuje jako odrębna mała społeczność wyspiarska. Osadzeni mają do dyspozycji około 80 budynków, drogi, strefy plażowe, boiska piłkarskie, ziemię uprawną i las".  Wszystko po to, aby mogli zrozumieć swój błąd i zmienić sposób myślenia. Dostają niepowtarzalną możliwość samorozwoju, a od nich zależy czy wezmą odpowiedzialność za własne życie i znajdą nową drogę. Bliskość natury ma pomóc im w przyszłości nawiązać zdrowe relacje z innymi ludźmi. Każdy więzień ma przypisaną rolę, obowiązki i zadania do wykonania. Dzięki temu po kilku miesiącach na Bastøy osadzeni zaczynają uświadamiać sobie, że stanowią część globalnej społeczności.

Z takiego więzienia nikt nie chce uciekać

Mimo że w Bastøy przebywają więźniowie skazani za poważne przestępstwa, takie jak: gwałty, napady, morderstwa, na terenie zakładu nigdy nie doszło do zabójstwa ani pobicia. Osadzeni mieszkają w kilkuosobowych domkach, atmosfera przypomina więc tą, którą znamy z kolonii lub obozu.

Niesubordynację mogłyby skończyć się przeniesieniem, a z takich luksusów nikt nie chciałby rezygnować. W niejednym hotelu, wybieranym podczas wakacji, nie znajdziemy przecież podobnych udogodnień i atrakcji. W historii zakładu tylko jeden z więźniów próbował wydostać się z wyspy, używając w tym celu deski surfingowej. Przestępca jednak szybko wpadł ponownie w ręce policji. 

***

Przeczytaj również:

Aleksandra Żebrowska pokazała zdjęcia z wesela. Urocze?

Brat Rozenek-Majdan o rozwodzie: Przez rok chciałem ratować małżeństwo

Zdjęcie Maryli Rodowicz obiegło sieć. "Nawet bym nie poznał"

Zobacz również: 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kara więzienia | Bastøy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje