Reklama

Reklama

Magdalena Popławska uświadamia, jak przemysłowa produkcja mięsa niszczy środowisko

Greenpeace i aktorka Magdalena Popławska łączą siły, aby zwrócić uwagę na niszczycielski wpływ przemysłowej produkcji mięsa na lasy, również tak cenne jak Amazonia. Magdalena Popławska użyczyła głosu w poruszającej animacji "Potwór w mojej kuchni", będącej kontynuacją viralowego hitu RangTan. W międzynarodowej wersji filmu wystąpił brazylijski aktor Wagner Moura z popularnego serialu Netflix “Narcos”.

"Potwór w mojej kuchni" opowiada historię młodego chłopca, który poznaje rozdzierającą serce prawdę o wylesianiu, także tak cennych miejsc jak Puszcza Amazońska. Wraz z jaguarem chłopiec odkrywa związek między mięsem a wycinką cennych lasów i obiecuje zaapelować do ludzi o pomoc w walce z potworami.

Reklama

- Walczę o prawa zwierząt od lat. Teraz jest to też walka o nasze środowisko naturalne i ostatecznie o nasze własne płuca. Mam pięcioletnią córkę. Dzięki tej animacji łatwiej mi wytłumaczyć, dlaczego nie jem mięsa od 20 lat, a ona od urodzenia. Bo myślimy dalej niż tu i teraz" - wyjaśnia Magdalena Popławska w oficjalnym komunikacie.

W oryginalnej wersji filmu wystąpił brazylijski aktor Wagner Moura, znany z roli Pablo Escobara w popularnym serialu Netflix "Narcos". Polski tekst został zaadoptowany przez tłumaczkę i autorkę książek dla dzieci, Katarzynę Huzar-Czub.

Eksperci nie ukrywają, że przemysłowa produkcja mięsa prowadzi do największych zniszczeń w lasach. 

- Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że mięso i produkty mleczne w naszych lodówkach mogą być odpowiedzialne za pożary i wycinki niszczące cenne lasy na świecie, również tak unikalne jak Puszcza Amazońska. Musimy podjąć działania i zmienić obecny system rolnictwa, zanim będzie za późno. Potrzebujemy produkować żywność w sposób przyjazny przyrodzie, ludziom i planecie" - mówi Dominika Sokołowska z Greenpeace.

Aktorka od wielu lat jest zwolenniczką diety roślinnej i aktywnie walczy o prawa zwierząt. W jednej z rozmów z PAP Life Magdalena Popławska przyznała, że coraz bliżej jej nawet do diety wegańskiej.

- Powiedziałabym, że coraz bardziej staję się już nawet weganką. Aczkolwiek jestem tylko człowiekiem, więc jeszcze czasem zdarza mi się złamać te wszystkie zasady. Natomiast generalnie żadnych odzwierzęcych produktów już nie używam - stwierdziła w rozmowie z PAP Life Popławska. 

- Jeszcze parę lat temu jadłam karpia, aczkolwiek zawsze to by było dla mnie nieco problematyczne. Natomiast już od paru lat na szczęście nie jem ryb i nie muszę brać w tym udziału" - dodała, zapytana o świąteczne menu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje