Reklama

Miasto usunęło "miłosne dowody". Co stanie się z kłódkami z kładki ojca Bernatka?

Krakowska kładka ojca Bernatka przez lata stała się prawdziwym, miłosnym symbolem miasta oraz miejscem, do którego szczególnie chętnie udawali się zakochani. Tam, w obliczu uroków płynącej niespiesznie Wisły, wyznawali swoje uczucia, na dowód wieszając na balustradach kłódki z inicjałami. Wkrótce jednak zdecydowano o remoncie, a w efekcie usunięciu miłosnych dowodów. Jaki los czeka zamontowane dotąd na balustradach kłódki? Jak się okazuje, za ich sprawą miasto zyska kolejną atrakcję.

Kładka ojca Bernatka w 2010 roku na stałe wpisała się w krajobraz Krakowa i szybko zyskała miano "mostu zakochanych". Zawieszona na niej kłódka, na wzór tych z florenckiego Ponte Vecchio czy paryskiego Pont des Arts, symbolizować miała nierozerwalność uczuć i niekończące się szczęście. Szczególnie, kiedy jej kluczyk lądował w Wiśle.

Wszystko jednak do momentu. Niektórzy "odkochani" postanowili bowiem zniszczyć dowód poprzedniego uczucia, usuwając lub wyrywając niektóre z kłódek, a w efekcie niszcząc również sam most. Uszkodzone, stworzone z siatki barierki mostu szybko stały się zagrożeniem dla przechodniów. Wówczas zdecydowano o remoncie.

Reklama

Zobacz również: Oto najdłuższy hotel w Polsce. Wiemy, kiedy zostanie otwarty

Remont kładki ojca Bernatka. Słynny krakowski most zmieni swoje oblicze

Rozpoczęcie długo planowanego remontu zaplanowano na 5 lutego. Te plany pokrzyżowała jednak pogoda. Ostatecznie most poszedł "pod młotek" 12 lutego. "Na kładce o. Bernatka wymienione zostaną wypełnienia przęseł balustrad - siatka będzie zastąpiona pionowymi elementami szczeblinkowymi ze stali nierdzewnej. Wpłynie to na poprawę bezpieczeństwa" - informuje urząd miasta Krakowa.

Prace podzielono na dwa etapy. W pierwszym z nich, trwającym od 12 lutego, remontowi poddana zostanie balustrada przy ciągu dla pieszych. W tym czasie wciąż spacerować będzie można stroną dla rowerów. W drugim etapie, którego realizację planuje się na III kwartał tego roku, wyremontowana zostanie druga część balustrady - od strony mostu im. Piłsudskiego.

Co jednak z tymi kłódkami, które wciąż są symbolem głębokiego uczucia? Jak się okazuje, ich dalszy los jej już znany.

Zobacz również: Nazywają je domkiem Baby Jagi. Najmniejsze beskidzkie schronisko z dala od tłumów

Co stanie się z kłódkami z kładki ojca Bernatka? Decyzja zapadła

O dalszym losie kłódek wiszących dotąd na kładce ojca Bernatka urzędnicy pozwolili zdecydować mieszkańcom. W czerwcu i lipcu 2022 roku do urzędu miasta trafić miało ponad 600 pomysłów na ich zagospodarowanie - począwszy od poddania recyklingowi i wsparciu celu charytatywnego, aż po przetopienie i wykonanie serii rzeźb o tematyce miłosnej. Ostatecznie miasto wzbogaci się najprawdopodobniej o kolejną, miłosną atrakcję.

"Kłódki zostaną przetopione i powstanie z nich ławeczka dla zakochanych" - przekazał w rozmowie z lovekrakow.pl wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig. Ta, jak donosi serwis, ma powstać z 3 ton materiału. Jak dotąd nie wiadomo jednak jeszcze gdzie zostanie umieszczona.

Remont mostu nie pozbawi również zakochanych szansy na pozostawienie w stolicy Małopolski namacalnych dowodów swoich uczuć. Na pionowych szczeblach, które zastąpią dotychczasową balustradę wykonaną z drucianej siatki, w przyszłości będzie można bezpiecznie umieszczać kolejne kłódki.

Koszt wymiany paneli to 600 tys. złotych. Pierwszy etap prac ma potrwać dwa miesiące.

Zobacz również: Ma przypominać słynne hiszpańskie Camino de Santiago. Turyści już zacierają ręce

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kraków
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama