Reklama

Reklama

Nie żyje gwardzista, który niósł trumnę Elżbiety II

18-letni Jack Burnell-Williams, który służył w kawalerii i szedł z trumną królowej z Opactwa Westminsterskiego do Wellington, został znaleziony martwy na terenie koszar. Jak informuje "The Guardian", w środę tuż przed godziną 16 czasu lokalnego.

Nieoczekiwana śmierć w młodym wieku

"Ze smutkiem możemy potwierdzić śmierć żołnierza Jacka Burnella-Williamsa 28 września 2022 r. w koszarach Hyde Parku" - powiedział rzecznik armii, dodając prośbę o uszanowanie pozostającej w żałobie rodziny.

Choć śmierć młodego mężczyzny nastąpiła nieoczekiwanie, w brytyjskich mediach nie pojawiają się spekulacje o udziale osób trzecich. Jak informuje m.in. Mail Online, aktualnie policja nie traktuje śmierci kawalerzysty jako podejrzanej. 

Rzecznik Metropolitan Police powiedział: "18-letni mężczyzna został uznany za zmarłego na miejscu zdarzenia. Jego najbliżsi krewni zostali poinformowani. Śmierć była nieoczekiwana, ale została zbadana i nie jest traktowana jako podejrzana. Funkcjonariusze pomagają w przygotowaniu raportu dla koronera".

Reklama

Rozpacz matki żołnierza

Matka żołnierza, 42-letnia Laura, na wieść o tragedii, podzieliła się bardzo emocjonalnym wpisem o synu w mediach społecznościowych, dołączając zdjęcie - znanego jako Jaka dla rodziny i przyjaciół - żołnierza. "Nigdy nie myślałam, że to powiem, ale jako rodzina jesteśmy wszyscy załamani nagłym odejściem naszego wspaniałego syna Jaka Williamsa" - dodała. Jak jednak zauważa The Independent, wpis ten został albo usunięty, albo jego widoczność została zastrzeżona dla ściśle określonych osób.

Kilka dni przed śmiercią swojego dziecka, w dniu pogrzebu monarchini, ojciec, Dan Burnell, udostępnił na swoim profilu facebookowym kilka filmów wideo syna biorącego udział w ceremonii. Opatrzył je wspólnym komentarzem, że jest bardzo z niego dumny. Z informacji posiadanych przez dziennik "Mirror" wynika, że to on jako pierwszy - zaledwie kilka godzin po znalezieniu Jacka Burnella-Williamsa w koszarach - został powiadomiony o śmierci syna.

Burnell-Williams z Bridgend w południowej Walii był prawdopodobnie jednym z ostatnich rekrutów kawalerii w wieku zaledwie 18 lat.

Zobacz również: Zacznie się 3 października. Sprawdź swój horoskop tygodniowy

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: nie żyje | gwardziści | Królowa Elżbieta II

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy