Reklama

Reklama

Polskie czakramy i miejsca mocy - gdzie się znajdują?

Kamienne kręgi, z których bije uzdrawiająca energia, czakramy, których dotknięcie pozwala osiągnąć wewnętrzną równowagę, stare cmentarzyska, kościoły, grobowce. W Polsce nie brakuje magicznych miejsc mocy, chętnie odwiedzają je pielgrzymi i turyści. Na mapie naszego kraju jest ich kilkanaście. Oto najciekawsze.

Wawel

Słyszeliście o czakramie wawelskim? To najbardziej znane miejsce mocy w Polsce, według wierzeń, jeden z siedmiu czakramów na świecie. 

Cudowne, bijące energią miejsce ma się znajdować w ruinach kościoła św. Gereona, który od XI wieku stał na wzgórzu wawelskim.

Jeśli wierzyć legendom, cudowny kamień miał tu umieścić Apoloniusz z Tiany, neopitagorejczyk żyjący w I w n.e. Za rozpropagowanie legendy o czakramie odpowiedzialna jest polska filozofka Wanda Dynowska, która w latach 30. XX wieku głosiła tę legendę w Indiach. Dzięki jej zabiegom Wawel cieszył się większym zainteresowaniem hinduskich turystów, którzy przybywali tu w poszukiwaniu równowagi. Kolejny okres wzmożonej popularności tego miejsca to lata 80. XX wieku, gdy świat opanowała moda na ezoterykę i ruchy New Age.

Reklama

Czakram, który ma się znajdować w jednym z rogów wawelskiego dziedzińca, to według wierzeń miejsce mocy, źródło dobrej energii, powodzenia i pełni szczęśliwości. Co ciekawe, punkt ten nie jest udostępniony dla zwiedzających, nie jest też w żaden sposób oznaczony, ponieważ od kilkunastu lat władze Zamku Królewskiego walczą z legendą na temat czakramu. Wielokrotnie apelowano do turystów, że dotykanie miejsca, w którym rzekomo ma znajdować się czakram (co według wierzeń ma dawać osobie dotykającej moc), niszczy zamek i szerzy szkodliwe wierzenia. Oficjalne władze kościelne wielokrotnie przypominały, że wiara w okultyzm kłóci się z religią katolicką.

Turyści są jednak niestrudzeni w poszukiwaniu wawelskiego czakramu.

Jasna Góra

Dla katolików Jasna Góra jest świętym miejscem, do którego chętnie i tłumnie pielgrzymują, modląc się w swoich intencjach. 

Legenda mówi, że obraz Matki Bożej Jasnogórskiej (nazywanej też Czarną Madonną), który jest przedmiotem kultu, namalował św. Łukasz ewangelista na desce stołu z domu Jezusa, Maryi i św. Józefa. 

Co ciekawe, właśnie w tym świętym miejscu religia katolicka przecina się z wierzeniami w nadprzyrodzone moce. Według nich, na Wawelu krzyżują się linie geomantyczne, czyli łączące miejsca mocy na ziemi. 

Jedna z linii prowadzi przez Częstochowę, Rzym i Jerozolimę. Z linią tą pokrywa się aleja Najświętszej Marii Panny, która prowadzi do klasztoru Paulinów znajdującego się na szczycie jasnogórskiego wzniesienia. Jest to miejsce bijącej szczególnie mocno energii, która działa na pielgrzymów spacerujących tym szlakiem.

Łysa Góra

W czasach przedchrześcijańskich znajdowało się tu święte miejsce Słowian. Potem, w tutejszym klasztorze oo. Benedyktynów umieszczono relikwie św. Krzyża, co przyniosło temu miejscu ogromny rozgłos i popularność wśród pielgrzymów. 

Jeśli wierzyć legendom, relikwie, czyli pięć drewienek z krzyża, na którym umarł Jezus, pozostawił tu św. Emeryk w darze za uratowanie życia.     

Na szczycie Łysej Góry (Góry Świętokrzyskie) znajduje się skalne rumowisko (tzw. gołoborze), w które często uderzają pioruny. Dawniej uważano to za potwierdzenie nadprzyrodzonej mocy tego miejsca. Współczesna radiestezja potwierdziła, że na szczycie Łysej Góry promieniowanie przekracza 50 tysięcy jednostek Bovisa. 

Warto jednak wspomnieć, że skala ta nigdy nie została potwierdzona naukowo, posługują się nią wyłącznie radiesteci, wierząc, że 10 tysięcy jednostek to granica, po której promieniowanie jest odczuwane przez ludzki organizm.

Ślęża

Położona przy drodze z Wrocławia do Świdnicy góra Ślęża nazywana bywa "śląskim Olimpem". To najwyższy szczyt Przedgórza Sudeckiego i jedno z najbardziej tajemniczych miejsc w Polsce. Dawniej wierzono, że jest tu wejście do podziemnego świata, którego zamknięcie uniemożliwiło wychodzenie ciemnych mocy. We wnętrzu góry - podobno - ma się też znajdować wiele skarbów zrabowanych przez hitlerowców.

Wiadomo, że nasi słowiańscy przodkowie oddawali tu cześć swoim bóstwom. Do czasów średniowiecza znajdował się tu kamienny krąg. Po dziś dzień przetrwały tu kamiennie pozostałości budowli celtyckich, znaki solarne i rzeźby. Według wierzeń miejsce to jest źródłem szczególnej mocy i intensywnego promieniowania energetycznego.

Rapa

W mazurskiej Rapie, na bagnach wśród lasów, stoi kamienna piramida.

Tereny te stanowiły w XIX wieku posiadłość barona Friedricha von Farenheida, który był zafascynowany starożytnym Egiptem, pasjonował się też ezoteryką i miejscami energii. 

Gdy zmarła mu córka, postanowił ustawić w tym miejscu rodzinny grobowiec w kształcie 16-metrowej piramidy. Nadprzyrodzona energia - podobno - sprawia, że pochowane tu ciała nie ulegają rozkładowi.

Odry

Tereny te do III wieku zamieszkiwało pochodzące ze Skandynawii plemię Gotów. W Odrach i kilku okolicznych kaszubskich miejscowościach (m.in. w Węsiorach) znajdują się ich cmentarzyska. Odry, nazywane też "polskim Stonehenge", to dziś 9 kamiennych kręgów (największy ma 33 metry średnicy) i ponad 30 kurhanów. 

Według legend, zanim zaczęto grzebać tu zmarłych, było to miejsce obrzędów rytualnych i religijnych. 

Układ głazów odzwierciedla gwiezdne konstelacje oraz drogę, po której wschodzi Słońce.

Według wierzeń, właśnie w tym miejscu łączy się energia ziemska i kosmiczna, a kolejne kamienne kręgi działają leczniczo na poszczególne układy ludzkiego organizmu. Jeśli wierzyć radiestetom, w kręgi należy wchodzić stopniowo, po oczyszczeniu myśli ze stresu, napięć i złych emocji.

Na Kaszubach krąży wiele opowieści o nadprzyrodzonych wydarzeniach i ozdrowieniach, które miały tu miejsce. Promieniowanie panujące w Odrach to 120 tysięcy jednostek Bovisa.

Białowieża

Niewielki, kamienny krąg ukryty w białowieskim lesie to jeden z obowiązkowych punktów dla turystów przebywających w rejonie Puszczy Białowieskiej.

Do miejsca mocy nie jest łatwo trafić, choć warto podjąć ten wysiłek choćby dlatego, że prowadzi do niego niezwykle malownicza trasa. 

Oprócz głazów, znajdziemy dziwnie uformowane drzewa i widokową ambonę. Według legend, było to miejsce modlitw dawnych Słowian. 

Odwiedzający ten punkt turyści doznają przyjemnego uczucia odprężenia, chłodu i błogości.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje