Reklama

Reklama

Puste półki w Biedronce. Przyczyną strajk?

Od początku lipca klienci narzekają na coraz mniejszą liczbę towarów w sieci sklepów Biedronka. Internauci zamieszczają w mediach społecznościowych zdjęcia pustych półek i pytają, jak długo jeszcze potrwa deficyt artykułów spożywczych.

Najwięcej uwag na coraz mniejszy dostęp towaru w Biedronce mają klienci z Warszawy, Łodzi i Pomorza. W internecie lawinowo przybywa komentarzy niezadowolonych osób, które nie mogą zaopatrzyć się w Biedronce w podstawowe produkty spożywcze. W niektórych sklepach brakuje nawet jajek i mleka.

Na komentarze i uwagi rozczarowanych klientów postanowili odpowiedzieć przedstawiciele sieci sklepów Biedronka, którzy tak tłumaczą deficyty na sklepowych półkach:

Ponadto zaczęły pojawiać się komentarze o rzekomym strajku pracowników łódzkich Biedronek. O oficjalny komentarz do tej sprawy poprosił portalspożywczy.pl, który otrzymał następującą odpowiedź:

Reklama

Jednak ten sam portal informuje, że przedstawiciele NSZZ "Solidarność" przy Jeronimo Martins Polska nie wykluczają strajku kierowców rozwożących towary do Biedronki. Taki stan rzeczy ma powodować zbyt niskie wynagrodzenie za wykonywaną pracę. W dodatku - zdaniem związkowców - problemem są duże braki kadrowe w magazynach sieci sklepów Biedronka.

Czytaj także: Tajemniczy otwór w kasie samoobsługowej Biedronki

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: sieć Biedronka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy