Reklama

Reklama

Sang - chiński sposób na szczęście?

Obserwatorzy chińskiej kultury twierdzą, iż w ostatnich latach coraz wyraźniej można w niej stwierdzić trend nazywany "sang". Dotyka młodzieży, która porzuca marzenia o karierze i realizowaniu własnych ambicji.

Zjawisko sang porównywane jest do chińskiej wersji stoicyzmu. Młode pokolenie nie potrafi odnaleźć się w świecie ogarniętym żądzą pieniądza. Szuka odskoczni i decyduje się na życie apatyczne, pozbawione celów i nie realizuje własnych marzeń. Sang po chińsku oznacza opłakiwanie, nieszczęście oraz ciało zmarłego.

Reklama

O trendzie przypomina serwis "Sixth Tone" zajmujący się opisywaniem kultury nowoczesnych Chin. Według opublikowanej w nim analizy zjawisko dotyka przedstawicieli średniej klasy miejskiej, ludzi młodych, którzy umniejszają swoje życie mówiąc, że marnotrawią sobą miejsce, że są bezużyteczni i nie obchodzi ich już nic. Brak chęci do realizowania siebie tłumaczony jest rozczarowaniem chińską rzeczywistością, która zbyt wiele wymaga od młodych. Sang stawiany jest w opozycji do "xiaoquexing", zjawisku koncentrującemu się na przeżywaniu małych przyjemności. Zgodnie z nim sensem i swoistą siłą napędzającą do dalszego działania może być dawanie sobie radości z kupowania ulubionego jedzenia, słuchania ulubionej muzyki czy podziwianie zachodów słońca. Podobnie jak "xiaoquexing" dotyczy czerpania permanentnej przyjemności, sang skupia się na odczuwania jej ciągłego braku.

Chiński trend może być zatem rodzajem sposobu na poradzenie sobie w trudnej społecznie sytuacji. Koszty życia są wysokie, wielu młodych ludzi nie stać na własny samochód czy mieszkanie, a gospodarka zwalnia. Pogoń za karierą wiąże się z narastającym stresem, a będąc sang można świadomie z tego wszystkiego zrezygnować i wieść mniej ambitne, ale spokojniejsze życie. Sang zwalnia z odczuwania porażki, ponieważ nie zakłada stawiania sobie celów, których nie dałoby się zrealizować.

Zjawisko może być jednym z kluczy do zrozumienia mentalności młodego pokolenia Chińczyków. Obserwatorzy przyznają, iż lepiej starać się je zaakceptować niż negować uważając jego reprezentantów za życiowych abnegatów. Sang może być bowiem ukrytym w młodym pokoleniu buntem wobec zbyt trudnych realiów.
Rafał Tomański (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje