Reklama

Reklama

Skandaliczny incydent w kościele w Zabrzu. Ludzie uciekali z mszy

W jednym z kościołów w Zabrzu w niedzielny wieczór doszło do groźnego incydentu. Podczas mszy mężczyzna podszedł do ołtarza i odpalił petardę hukową. Obecni w kościele wierni zaczęli uciekać w popłochu. Nikt nie ucierpiał podczas tego wydarzenia, a sprawą zajęła się policja.

Do kościoła przy ul. Wolności w Zabrzu podczas mszy o godzinie 18 niespodziewanie wtargnęło dwóch mężczyzn. Jeden z nich, 39-latek zdecydowanym krokiem zmierzał w stronę ołtarza, po czym odpalił petardę. W świątyni wybuchła panika, a wierni w popłochu zaczęli uciekać.

Zobacz również: Pierwszy papież, który zrzekł się Piotrowego tronu. Czy Franciszek pójdzie w jego ślady?

Wierni nie kryją przerażenia

Wierni, którzy byli obecni podczas nabożeństwa w zabrzańskim kościele pw. św. Franciszka z Asyżu, nie kryją strachu, jaki towarzyszył im podczas niebezpiecznego zdarzenia. Nieliczni próbowali nawet schwytać sprawcę oraz towarzyszącego mu mężczyznę.

Reklama

Cała sytuacja skończyła się szczęśliwie. 39-latek wraz ze swoim pomocnikiem zostali ujęci przez policję. Na miejscu okazało się, że sprawca w momencie zdarzenia był nietrzeźwy i już wcześniej miał problemy z prawem. Teraz prawdopodobnie usłyszy zarzuty.

Parafia pw. św. Franciszka z Asyżu uspokaja wiernych i zapowiada informowanie ich na bieżąco na temat zaistniałej sytuacji.

Zobacz również: O. Klimuszko przewidział losy Europy? Oto, co niebawem czeka Polskę

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kościół | policja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy