Reklama

Tak nigdy nie usuwaj kleszcza. Zoolog alarmuje: „tubka z boreliozą”, która zwiększa ryzyko choroby

Ugryzienie kleszcza, mimo iż nie jest bolesne, może skończyć się tragicznie. Pajęczaki przenoszą bowiem śmiertelnie niebezpieczne choroby, w tym boreliozę czy kleszczowe zapalenie mózgu. Są szczególnie groźne wtedy, kiedy nieumiejętnie usuniemy je ze swojego ciała. Czy można samemu usunąć kleszcza? Zoolog przestrzega: oto jak zrobić to poprawnie, nie szkodząc swojemu zdrowiu.

Usuwanie kleszcza: jak zrobić to poprawnie?

Ślina kleszcza zawiera miejscowy środek znieczulający, przez co jego ukłucie jest zupełnie bezbolesne. Pajęczaki pozostają więc na naszym ciele niezauważone, aż do momentu, w którym wrócimy ze spaceru do domu i dokładnie przyjrzymy się swojej skórze.

Zobacz również: Działa na kleszcze jak magnes. Unikaj, jeśli chcesz mieć spokój

Specjaliści raz za razem apelują, aby każdorazowo po powrocie z leśnej wędrówki lub wycieczki, kiedy potencjalnie mogliśmy spotkać na swojej drodze kleszcze, dokładnie sprawdzić swoje ciało. Najważniejsza jest bowiem szybka reakcja. Jeśli odkryjesz pożywiającego się kleszcza na swojej skórze, najlepiej działać szybko. Im dłużej pajęczak może się pożywiać, tym większe prawdopodobieństwo zarażenia patogenami.

Reklama

Co zrobić po ugryzieniu kleszcza?

- Kluczowe w zakażeniu boreliozą są trzy kwestie - to, jak długo kleszcz jest wbity w ciało, stopień jego opicia i sposób usunięcia - tłumaczy zoolog Agnieszka Graclik, znana w sieci pod nazwą "pani z pszyry". - Czas wbicia nie ma bezpośredniego przełożenia na stopień opicia, dlatego że to jest zależne od średnicy naczyń krwionośnych, w które wbija się kleszcz - dodaje.

Jak tłumaczy dalej, "hypostom, czyli ten kleszczowy ryjek, można z punktu widzenia człowieka uznać za wolny od patogenów, bo akurat te groźne dla człowieka, potrzebują określonych warunków, które znajdują dopiero wewnątrz kleszczowego ciałka". - Konkretnie to mają swoją siedzibę w kleszczowym jelicie (niektóre jeszcze w śliniankach, ale to nie ma większego znaczenia w kontekście tego co piszę). Warto wiedzieć, że jelito kleszcza nijak nie przypomina naszego, jest rodzajem worka z kilkoma/kilkunastoma uchyłkami, w których zachodzi trawienie i znajduje się w zasadzie zaraz za głową - pisze zoolog.

Zobacz również: Skuteczny sposób na kleszcze. Nienawidzą tego zapachu

Jak więc poprawnie usunąć kleszcza? Ekspertka alarmuje, aby pod żadnym pozorem nie ściskać odwłoka kleszcza. Ten powinno traktować się jako "tubkę z boreliozą", którą ściskając, możemy podać pod skórę.

- Osobiście uważam, że przyczyną największych kleszczowych fakapów są pęsety - pęseta do wyjęcia kleszcza musi być ostra i wygięta w taki sposób, żeby złapać wyłącznie za kleszczowy łeb i nie ścisnąć odwłoka, jest to po prostu trudniejsze niż w przypadku innych narzędzi, bo decydują kwestie milimetrów. Dużo lepszym i pewniejszym sposobem są widełki i lassa - podkreśla.

Usuwanie kleszcza: została główka. Co zrobić?

Jak się okazuje, wyjęcie kleszczowej główki wcale nie jest sprawą pierwszorzędną. Kiedy podczas wyciągania pajęczaka ze skóry zdarzyło się, że jego łeb się urwał, nie należy panikować.

Konieczna jest dokładna dezynfekcja tego miejsca, a kolejno postępowanie, jak w przypadku wbitej drzazgi. Jeśli jednak główki nie da się usunąć w ten sposób, wystarczy obserwować swoje ciało. Wkrótce pojawi się na nim strupek, który niedługo później odpadnie. - Zostawienie łebka nie zwiększa szansy na zarażenie boreliozą - podkreśla zoolog.

Zobacz również: Ogrodowy "detektor" kleszczy. Jeden ruch i widzisz, ile żeruje ich w trawie

Jak wyciągnąć kleszcza domowym sposobem? Nie kręć, a rwij!

- Hypostom nie ma gwinta, a więc nie "wkręca" się w skórę w potocznym rozumieniu, aparat gębowy składa się z dwóch jakby mini pił, które wsuwając się na zmianę w ciało, powiększają otwór, więc nie kręćcie nimi, tylko po prostu rwijcie - apeluje "pani z pszyry". Jak dodaje, nierozsądnym pomysłem jest smarowanie czy przypalanie kleszcza. Te bowiem, w sytuacji zagrożenia, wymiotują, co w konsekwencji może doprowadzić do jeszcze groźniejszej sytuacji.

Co więcej, niebezpieczne pajęczaki wyczuwają najlepiej ukrwione miejsca w naszym ciele. Dlatego też po spacerze dokładnie obejrzyjmy wszelkie zakamarki: pachy, pachwiny, okolice intymne czy miejsca za uszami.

Zobacz również: Posadź w ogrodzie i uwolnij się od kleszczy. Jakich roślin boją się te pasożyty?

Jak się zabezpieczyć przed kleszczem?

W przypadku kleszczy warto działać jeszcze przed spotkaniem z niebezpiecznym pajęczakiem. Podczas spacerów każdorazowo zakładaj jasne ubrania, na których niemal natychmiast zauważysz obecność nieproszonego gościa. Co więcej, zabezpiecz miejsca, przez które kleszcz może dostać się do twojej skóry. Postaw raczej na długie spodnie, wysokie skarpetki i długie rękawy.

Użyj środka odstraszającego owady, a podczas wycieczek staraj się unikać wysokiej trawy i zarośli. Jeśli to możliwe, wybierz wydeptaną już ścieżkę. Po powrocie do domu przebierz się i dokładnie obejrzyj skórę. Tyle wystarczy, aby uniknąć przykrych konsekwencji.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kleszcze | borelioza
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy