Spis treści:
- Dramatyczna śmierć księżnej Diany i milczenie królowej
- Przełamanie lodów i złamanie protokołu
- Pokłon, który przeszedł do historii
Dramatyczna śmierć księżnej Diany i milczenie królowej
Księżna Diana, była żona księcia Karola, zginęła tragicznie w wypadku samochodowym w 1997 roku, pozostawiając dwóch synów, następców tronu, bez matki. To wydarzenie wstrząsnęło światem i w jednej chwili oczy całego świata spoczęły na Wielkiej Brytanii.
Zobacz również:
Biorąc pod uwagę kontrowersje, jakie wzbudziło rozstanie Karola i Diany, a następnie jej gorzki wywiad dla BBC, w którym zdradzała niewygodne dla monarchii fakty, jej śmierć była wyjątkowo wstrząsająca i budziła wiele pytań.
Pojawiały się także podejrzenia, że Diana Spencer była tak niewygodna dla rodziny królewskiej, że wypadek samochodowy, w którym zginęła... nie był wypadkiem, a zaplanowanym działaniem.
Zobacz także: Księżna Kate ma wielką bliznę na głowie. Tajemnica sięga jej dzieciństwa
Od momentu jej śmierci, aż do pogrzebu, który odbył się w Londynie, z wszelkimi honorami, media i opinia publiczna bacznie śledziła zachowanie poszczególnych członków rodziny królewskiej.

Oburzenie wywołał fakt, że przez prawie tydzień od momentu śmierci matki jej wnuków, królowa Elżbieta II nie komentowała sytuacji publicznie.
W momencie gdy tłumy poddanych płakały na ulicach, składając kwiaty pod Pałacem Buckingham, królowa milczała. W miarę jak mijały dni bez żadnych oświadczeń ani nawet widoku królowej ubranej na czarno, gniew jej poddanych rósł. Ludzie chcieli zobaczyć, jak smutek, który odczuwali, odczuwa również królowa.
Przełamanie lodów i złamanie protokołu
Do królowej oczywiście docierały nagłówki gazet i wiadomości o tłumie pod Pałacem Buckingham. W końcu królowa przybyła do Londynu z Balmoral, gdzie przebywała w momencie śmierci Diany.
Zamiast jednak podjechać limuzyną pod samo wejście do pałacu, królowa wysiadła z samochodu wcześniej, łamiąc tym protokół. Zrobiła to, by... obejrzeć kwiaty i kartki zostawiane przez poddanych dla Diany.

To był pierwszy gest królowej, który miał przełamać lody w zaistniałej sytuacji. Gazety niemal natychmiast odnotowały tę zmianę zachowania.
Czytaj też: Cytaty z Elżbiety II - te słowa zostaną z nami na zawsze
Tego wieczoru królowa wygłosiła też przemówienie na żywo w telewizji - co było kolejnym odstępstwem od protokołu w sprawie śmierci kobiety nie pełniącej oficjalnej roli w monarchii. Królowa wydawała się zdenerwowana i składając hołd Dianie, napomknęła o gniewie opinii publicznej z powodu jej milczenia i stoicyzmu.
"Wszyscy na różne sposoby próbowaliśmy sobie z tym poradzić. Nie jest łatwo wyrazić poczucie straty, ponieważ po początkowym szoku często pojawia się mieszanina innych uczuć: niedowierzanie, niezrozumienie, złość i troska o tych, którzy pozostają" - wyznała w przemówieniu królowa.
Pokłon, który przeszedł do historii
Następnego dnia po wygłoszeniu orędzia do narodu, 6 września 1997 roku odbył się pogrzeb księżnej Diany, w którym uczestniczyli wszyscy członkowie rodziny królewskiej.
Obecna była też oczywiście królowa, która kolejny raz złamała protokół, a jej gest przeszedł do historii. Królowa stała z rodziną w oczekiwaniu na rozpoczęcie uroczystości pogrzebowych, a gdy orszak z trumną Diany ruszył, królowa Elżbieta II pochyliła głowę.
Sprawdź: Pierwsze damy na pogrzebie królowej Elżbiety II. Agata Duda, Jill Biden orBrigitte Macron
Nie był to ani szybki ukłon, ani płytki. Kobieta, przyzwyczajona do ukłonów świata, teraz pochyliła głowę i pokornie oddała hołd księżnej, byłej synowej, matce swoich wnuków.
Był to moment ostatecznego oddania czci zmarłej, o którym nawet nie śniła opinia publiczna. Wówczas królowa rozwiała wszelkie wątpliwości, co do jej emocji w sytuacji tragicznej śmierci księżnej Diany.










