Reklama

Reklama

Trzy proroctwa świętego Andrzeja Boboli

Osobą świętego Andrzeja Boboli zafascynowało się w ostatnim czasie wielu Polaków. Spory wpływ miała na to nowenna, która została odprawiona przed 430. rocznicą jego urodzin. Św. Andrzej Bobola zaczął bowiem objawiać się ks. Józefowi Niżnikowi. W książce "Św. Andrzej Bobola. Bohater Chrystusowy" ksiądz prałat Niżnik opowiada o swoich osobistych rozmowach ze świętym Andrzejem Bobolą oraz opisuje jego proroctwa. Poniżej publikujemy fragment wyżej wspomnianej książki.

Wiele środowisk podejmuje w Polsce modlitewne inicjatywy, aby pomagać Ojczyźnie. Ważnym miejscem rozwoju kultu św. Andrzeja w Polsce staje się w ostatnich latach Strachocina, gdzie 16 maja 1987 roku powiedział: "Zacznijcie mnie czcić". Przez wiele lat rozumiano jego słowa jako powrót do swego "rodzinnego gniazda", aby wypraszał łaski dla ludzi. Po kilkunastu latach to już nie wystarczyło. Święty Andrzej domagał się większego zaangażowania w rozwój kultu w Polsce. W duchu posłuszeństwa została napisana ta książka o nim, ale i podejmowane inne inicjatywy, aby szerzyć jego kult. Ale niepokój w sercu mimo tego pozostawał, co wskazywało, że słowa: "Zacznijcie mnie czcić" zawierają treść bogatszą.

Reklama

W opracowaniach o jego objawieniach w Pińsku i Wilnie nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące pytania, gdyż autorzy zatrzymali się nad pięknem jego życia, ale nie nad poszukiwaniem "ukrytej prawdy" w objawieniach. A to było źródłem ciekawości. Odczuwałem wewnętrzne ponaglenie, aby się tym zająć. I nadszedł czas, że pojawiło się światło.

Czytaj także: Mistyk i męczennik miał trzy przepowiednie dla Polski. Co zapowiedział św. Andrzej Bobola? 

Był rok 2015. W Polsce był to rok wyborczy. Przedstawiciele jednego obozu politycznego zwrócili się z prośbą o umożliwienie im modlitwy do św. Andrzeja Boboli w Strachocinie w intencji Ojczyzny. Jako kustosz sanktuarium zobowiązałem się do jej przeprowadzenia. Przygotowując kazanie, prosiłem św. Andrzeja o pomoc i otrzymałem myśli, których nigdy wcześniej nie miałem. Przekazałem je, bo uznałem, że św. Andrzej je przekazał, aby uczestnicy usłyszeli o jego roli i miejscu w naszym narodzie. 

Oto niektóre myśli z kazania:

Przybyliście do św. Andrzeja Boboli, aby przez jego wstawiennictwo modlić się do Boga, nie tylko za siebie.... ale prosić o łaski dla Polski. Dobrze, że tu przybyliście z pielgrzymką. Dobrze, że przez obecność w tym miejscu mówicie Polakom: naszej Ojczyźnie potrzebna jest modlitwa do św. Andrzeja Boboli, Patrona Polski. Aby wszyscy Polacy wasze wołanie usłyszeli i zrozumieli, jaki ma sens, wpierw przywołam słowa z Dzienniczka św. Faustyny. "W pewnej chwili ujrzałam stolicę Baranka Bożego i przed tronem trzech Świętych: Stanisława Kostkę, Andrzeja Bobolę i Kazimierza królewicza, którzy się wstawiali za Polskę" (Dzienniczek, 689). Obecność św. Andrzeja w tym zacnym gronie wskazuje, że interesuje się Polską. Ale jego zainteresowanie Ojczyzną możemy poznać już podczas pierwszego objawienia w Pińsku.

OBJAWIENIA

Ukazał się, gdy miastu zagrażali Szwedzi i Rosjanie. Zapewnił, że uratuje miasto, gdy ludzie odszukają trumnę, która była w podziemiach kościoła, i wyniosą ją do bocznej nawy. Gdy go posłuchali, miasto zostało uratowane... Po tym wydarzeniu, które miało miejsce czterdzieści pięć lat po męczeńskiej śmierci, jezuici rozpoczęli przygotowania do procesu beatyfikacyjnego. Drugie wydarzenie, które przywołam, było w Wilnie w roku 1819. Ojciec Bobola objawia się dominikaninowi, który za głoszenie patriotycznych kazań miał zakaz opuszczania klasztoru. Nie wolno też mu było kontaktować się z ludźmi. Z tego powodu cierpiał, że Polsce pomagać nie może. I do tego obolałego z miłości do Polski zakonnika przychodzi o. Andrzej i przekazuje ważne proroctwa dotyczące Ojczyzny. "Polska odzyska wolność, gdy skończy się wielka wojna... i dodaje, przyjdą czasy, że będę jej głównym patronem".

Zobacz również: Strachocina: Miejsce objawień św. Andrzeja Boboli

Trzecie wydarzenie, które przywołam, dotyczy roku 1920. Do stolicy zbliżają się bolszewicy. Kardynał Aleksander Kakowski, ordynariusz warszawski, zarządza, aby we wszystkich kościołach w mieście odprawiono dziewięciodniową modlitwę nowennową o cudowne uratowanie Warszawy i Polski za przyczyną bł. Andrzeja i bł. Władysława. W ostatnim dniu nowenny dokonał się Cud nad Wisłą. To zwycięstwo Polacy przypisują Maryi. Episkopat Polski i Józef Piłsudski zobaczyli w nim udział bł. Andrzeja. Obserwator miłości narodu do bł. Boboli, ówczesny nuncjusz apostolski Achille Ratti, gdy został papieżem, bł. Andrzeja kanonizował i podjął decyzję, aby jego trumna z relikwiami, która znajdowała się wtedy w Rzymie, została oddana Polsce.

Zwrócę uwagę na Komańczę. W klasztorze sióstr nazaretanek więziony jest kard. Stefan Wyszyński, Prymas Polski. I tu 16 maja 1956 roku, we wspomnienie św. Andrzeja Boboli, napisał śluby jasnogórskie. Jest taki przekaz w Ruchu Pomocników Maryi Matki Kościoła, że stało się to za jego inspiracją.

Ale mogą niektórzy pytać: dlaczego jesteśmy teraz na Bobolówce? Bo modlitwa wpisuje się w realizację jego objawienia w Strachocinie 16 maja 1987 roku. Powiedział do tego, który teraz do was mówi: "zacznijcie mnie czcić w Strachocinie". Święty Andrzej wypowiedział te słowa dwa lata przed historycznymi zmianami w Polsce. Czyż w nich nie zawarł prawdy, co naród powinien czynić, aby mógł mu pomagać? Patrząc na was dzisiaj, cieszę się jako kustosz sanktuarium, że pielgrzymka wpisuje się w realizację prośby św. Andrzeja: zacznijcie mnie czcić  w Strachocinie. (...) Mam też nadzieję, że św. Andrzej wam tego nie zapomni i za to, żeście tu się zgromadzili, aby się z nim spotkać, wam wynagrodzi.

Przeczytaj także: Patron Polski, który zmarł w najokrutniejszych mękach. Kim był Andrzej Bobola?

Święty Andrzej wysłuchał tej modlitwy. Intencja pielgrzymów została wysłuchana. Jednak czy uczestnicy dostrzegli w wysłuchanej modlitwie misję św. Andrzeja wobec naszego narodu? Wprawdzie po tej modlitwie przed każdymi następnymi wyborami pielgrzymowali do św. Andrzeja, ale jakie były ich intencje? Jedynie Bóg zna ich serca. Wydaje się, że Patron Polski szuka narzędzia w Ojczyźnie, którym mógłby się posłużyć, aby doprowadzić do wypełnienia przepowiedni dotyczącej jego głównego patronatu nad Polską. Czy znalazł, czas pokaże.

Tekst jest fragmentem książki "Św. Andrzej Bobola. Bohater Chrystusowy" autorstwa ks. Józefa Niżnika. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Esprit.

Fragment książki
Dowiedz się więcej na temat: andrzej bobola | proroctwo | książka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy