Reklama

Reklama

​W czasie izolacji zastosuj terapię kolorem

Psycholodzy są zgodni co do tego, że kolory odgrywają w naszym życiu niebagatelną rolę. Mogą pobudzać zmysły, działać uspokajająco, łagodzić stres lub dodawać nam energii i sił witalnych. Teraz, gdy w związku z pandemią zostaliśmy zamknięci w naszych domach, warto odpowiednio "pokolorować" najbliższe otoczenie, by zwalczyć niepokój i poprawić sobie nastrój.

Barwy, którymi się otaczamy, mają ogromną siłę oddziaływania. Mówi o tym psychologia koloru. Specjaliści podkreślają, że odpowiednio dobrane odcienie, którymi pokolorowane są wnętrza pomieszczeń, mają zdolność stymulowania naszego układu nerwowego, dodając nam energii albo dla odmiany działając relaksująco i kojąco. Wiedza ta jest szczególnie istotna w dobie pandemii, gdy zostaliśmy zmuszeni do maksymalnego ograniczenia wychodzenia z domów. Warto więc otoczyć się kolorami, które pomogą nam zwalczyć niepokój i stres oraz poprawią nasze samopoczucie.

Zieleń

Reklama

Kolorem, który działa szczególnie relaksująco, jest zieleń. Symbolizuje ona naturę, a co za tym idzie zapewnia harmonię i równowagę. 

- Otaczanie się zielenią sprawi, że będziemy mieli większą łatwość w uspokojeniu się w tych trudnych czasach. Zieleń przywraca kontakt z naszym naturalnym "ja". Zieleń symbolizuje wzrost i rozwój, dlatego wspiera kreatywność - wyjaśnia w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Daily Mirror" psycholożka koloru i autorka książek June McLeod. Najskuteczniejszym sposobem na wzbogacenie wnętrza o zielone akcenty jest umieszczenie w pokoju roślin. Tym bardziej że jak wskazują badania uczonych z University of Hyogo, postawienie na biurku rośliny redukuje stres i łagodzi stany lękowe.

Błękit

Kolejnym inspirowanym naturą odcieniem jest błękit. Kolor przywodzący na myśl bezchmurne letnie niebo będzie szczególnie przydatnym narzędziem w walce z negatywnymi emocjami, takimi jak gniew. 

- Jego chłodna i uzdrawiająca energia łagodzi emocje i zmniejsza poziom stresu, dlatego wprowadzenie do domu miękkiego błękitu jest łatwym sposobem na wyciszenie się i zrelaksowanie - tłumaczy McLeod. 

W psychologii niebieskie odcienie symbolizują harmonię i spokój, dlatego skutecznie wzmacniają one naszą koncentrację. Dobrym pomysłem będzie pomalowanie ścian na jasny błękit - ożywi on wnętrze pomieszczenia oraz pozytywnie nas nastroi.

Żółty

Najlepszym kolorem na poprawę nastroju jest według ekspertki żółty. Barwa słońca natychmiast ociepla wnętrza, sprawia, że stają się bardziej przytulne. 

- Żółte odcienie rozwiewają depresyjne myśli i niwelują uczucie zwątpienia. Żółty często kojarzy się nam ze szczęśliwymi wspomnieniami z dzieciństwa, związanymi choćby z wakacyjnymi wyjazdami. Jest on także pomocny w nauce, gdyż polepsza koncentrację - zaznacza McLeod.

Warto zadbać zatem o akcenty w tym kolorze, takie jak fotel, puf czy choćby poduszka. Pamiętajmy również o żółtym nastrojowym świetle - zamiast tradycyjnych żarówek dających ostre, zimne światło, wybierzmy te o barwie żółtej lub pomarańczowej. Atmosfera panująca w pomieszczeniu zmieni się nie do poznania.

Fiolet

W psychologii koloru fiolet to barwa refleksji, utożsamiana ze sferą duchową. Intuicyjnie wybierają ją introwertycy, którym zapewnia ona równowagę i poczucie bezpieczeństwa. 

- Ciemniejsze odcienie purpury zachęcają do zwolnienia tempa i wsłuchania się w swój wewnętrzny głos. Skłaniają nas do medytacyjnego podejścia do życia i harmonijnego radzenia sobie z przeszkodami, które pojawiają się na naszej drodze. Jasne odcienie fioletu są z kolei bardzo inspirujące i pomagają nam z optymizmem spojrzeć w przyszłość - zapewnia McLeod. 

Fioletowe zasłony, lampka lub powieszony na ścianie obraz utrzymany w takiej kolorystyce, to elementy wystroju wnętrz, które zapewnią nam równowagę i dobre samopoczucie na co dzień - nie tylko w czasie izolacji. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje