Zaskakujące ustalenia naukowców ws. ptasiego zegara. Mowa o świetle ze szklarni

Łukasz Piątek

Opracowanie Polecamy Łukasz Piątek

Śpiew ptaków może być doskonałym umieleniem poranka, jeśli tylko potrafimy na chwilę się zatrzymać i wsłuchać się w naturę. Jednak niewiele osób zastanawia się, dlaczego ptaki układają swoje melodie, komu tak naprawdę je prezentują i co sprawia, że kompozycje są tak różnorodne.

W jakim celu ptaki wydają z siebie melodię?
W jakim celu ptaki wydają z siebie melodię?123RF/PICSEL

Dlaczego ptaki śpiewają?

Jeśli uważałeś, że ptaki wydają z siebie melodyjne dźwięki wyłącznie po to, by uprzyjemnić ludziom dzień, niestety musimy cię rozczarować. Śpiew ptaków wynika m.in. z ich egoistycznych pobudek.

Ptaki śpiewają, ponieważ chcą wyraźnie zaznaczyć swoje terytorium, swoim śpiewem wabią samice tego samego gatunku, ostrzegają potomstwo i inne ptaki swojego gatunku przed zbliżającym się zagrożeniem. Wśród specjalistów pojawiają się również głosy mówiące o tym, że ptaki śpiewają, chcąc dać upust swojej energii oraz robią to, bo czują się szczęśliwe.

Zarezerwowanie swojego terytorium przez danego ptaka i oznajmianie tego przez śpiew, zależne jest zazwyczaj od dostępności pożywienia w niewielkiej odległości. Niektóre gatunki ptaków np. zięba, trznadel czy słowik nie dość, że nie chcą widzieć na swoim terytorium innych gatunków, to również mają wrogie nastawienie do swoich kuzynów z tego samego gatunku.

Śpiew ptaków bardzo często jest także wyrazem "zalotów" wobec samiczek. "(...) gdy samiec znajdzie odpowiednie miejsce na gniazdo, śpiewem daje znać samiczce, że tutaj może znaleźć dom i atrakcyjnego partnera. Tak robi np. muchołówka żałobna. Samiec milknie, gdy proponowane przez niego miejsce znajdzie uznanie i akceptację samiczki" - informuje na swojej stronie Nadleśnictwo Strzebielino.

Ptasi śpiew może być różnorodny. Niektóre gatunki ograniczają się do powtarzania krótkich 3-sekundowych melodii, inne komponują długie i skomplikowane utwory. Co ciekawe - ptaki uczą się śpiewu do ok. roku po urodzeniu. Nieustanne ćwiczenia, powtarzanie melodii i jej zapamiętywanie sprawiają, że po pewnym okresie ptaki wyrastają na doskonałych "muzyków". Jeśli jednak pisklęta zostaną oddzielone od swojego gatunku, to prawdopodobnie nigdy nie nauczą się śpiewać.

"Przypuszcza się, że młody samiec posiada wrodzony wzorzec śpiewu swojego gatunku. Wzorzec ten pomaga mu zwrócić uwagę na brzmienie śpiewu jego pobratymców oraz zaliczanie coraz to większej liczby szczegółów do swojego wzorca. W efekcie będzie wiedział, jak powinien śpiewać. (...) Faza praktyczna zwykle odbywa się wiosną następnego roku. W tej fazie ptaki stale porównują swój własny śpiew słyszany w uszach do wzorca i nie przestają ćwiczyć, dopóki śpiew nie jest do niego idealnie dopasowany" - informuje serwis glosy-ptakow.pl.

Ptaki śpiewem chcą przekonać siebie samiczki
Ptaki śpiewem chcą przekonać siebie samiczki123RF/PICSEL

Dlaczego ptaki śpiewają wcześnie rano?

Adam Zbyryt, biolog z Uniwersytetu w Białymstoku, w rozmowie z serwisem naukawpolsce.pl powiedział, że jedna z hipotez zakłada, iż samce śpiewające wcześnie rano, chcą w ten sposób zaprezentować samicom swoją siłę i wigor oraz pogrozić ewentualnym konkurentom.

"Na wczesny śpiew o tej porze, kiedy jest jeszcze zimno po całej nocy, a ptaki przez cały ten czas nie żerowały - mogą sobie pozwolić tylko najsilniejsze samce, w najlepszej kondycji, posiadający najlepsze terytoria pełne pokarmu. Bo tylko ten może śpiewać długo, kto przed zaśnięciem miał pełen żołądek. To cenna informacja dla potencjalnej partnerki - samiec, którego właśnie słychać, musi być zdrowy i sprawny, skoro może sobie pozwolić na to, by - mimo głodu po całej nocy - nie żerować, a głośno śpiewać" - czytamy w serwisie Nauka w Polsce.

Niektóre ptaki swoje wokalne umiejętności prezentują już na ok. godzinę przed wschodem słońca. Wiosną najwcześniej możemy usłyszeć melodie kosa, drozda śpiewaka i rudzika. Następnie wokalny popis dają słowiki szare i rdzawe, a po wschodzie słońca dołączają do nich pokrzewki, sikory, strzyżyki, gołębie grzywacze i siniaki, zięby, piecuszki, pierwiosnki, świstunki leśne, muchołówki, wilgi, kukułki, dudki.

"Mniej więcej około godziny 8:00 chór cichnie, a ptaki zaczynają skupiać się na innych czynnościach, w tym głównie na żerowaniu czy budowie gniazd" - mówi Adam Zbyryt na łamach serwisu Nauka w Polsce.

Istnieje jednak pewien gatunek ptaków, które uprawiają pieśniarstwo niemal przez cały dzień. Mowa o trznadlu, który - jak dodaje Adam Zbyryt - wyróżnia się charakterystycznym śpiewem, przypominającym wstęp do V symfonii Beethovena. Co ciekawe - niemiecki kompozytor i pianista podczas tworzenia swojego dzieła miał inspirować się właśnie piosenką tego ptaka.

Niektóre gatunki ptaków zaczynają śpiew jeszcze przed wschodem słońca
Niektóre gatunki ptaków zaczynają śpiew jeszcze przed wschodem słońca123RF/PICSEL

Wpływ światła i hałasu na "ptasi zegar"

Biolog z Uniwersytetu w Białymstoku, Adam Zbyryt uważa, że wskazówki "ptasiego zegara", czyli pory dnia, kiedy dany gatunek ptaków śpiewa, regulowane są światłem, a wspomniany zegar ma charakter lokalny.

"W mieście, ale i coraz częściej na terenach rolniczych, kluczowym czynnikiem zakłócającym naturalny ptasi zegar jest światło. W 2021 r. naukowcy opublikowali artykuł o tym, jak światło ze szklarni wpływa nocą na śpiew ptaków, które gnieżdżą się w okolicznych lasach. (...)  Wyniki badań wykazały, że w okresie lęgowym ptaki gniazdujące w lesie w pobliżu emitujących światło szklarni odzywały się w porach innych, niż ptaki w lesie, gdzie światło szklarni nie było obecne. Ptaki z okolic szklarni zaczynały się odzywać wcześniej o świcie i przestawały później o zmierzchu" - informuje Nauka w Polsce.

Słońce i hałas mają wpływ na śpiew ptaków
Słońce i hałas mają wpływ na śpiew ptaków123RF/PICSEL

Wpływ na śpiew ptaków może mieć również poziom hałasu, zwłaszcza w miastach. Z badań przeprowadzonych z w okolicach San Francisco wynika, że w zależności od poziomu hałasu, zmienia się m.in. tonacja śpiewu ptaków.

W czasie trwania "lockdownu", a więc gdy na terenach zamieszkałych przez ludzi ruch na ulicach, a co za tym idzie również hałas były zdecydowanie mniejsze, wówczas ptaki śpiewały ciszej i w swoim naturalnym tempie. Z kolei po zakończeniu "lockdownu", gdy na ulicach hałas był większy, ptaki śpiewały głośniej i szybciej.

Na przełomie lipca i sierpnia ptaki śpiewają coraz mniej, aż wreszcie wiele gatunków całkowicie milknie. Dzieje się tak m.in. z uwagi na obniżenie poziomu hormonów, które pobudzają ptaki do śpiewu. Specjaliści z Lasów Państwowych Nadleśnictwa Strzebielino dodają również, że rozpoczyna się wówczas okres pierzenia, co powoduje osłabienie a także mniejszą lotność ptaków.

"W tej sytuacji odzywający się ptak byłby łatwym łupem dla drapieżnika. Minęła też potrzeba zwabienia samiczki czy określania granic swojego terytorium. Ptaki zajęte są intensywnym zbieraniem pokarmu, gromadzeniem tłuszczu i przygotowaniem do jesiennej wędrówki" - czytamy na stronie Nadleśnictwa Strzebielino.

Kobieta za kierownicą ciężarówki. Brigitte kocha ten zawódDeutsche Welle

Polecamy

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas