Reklama

Reklama

Latem wyhamuj!

Co najmniej trzytygodniowy urlop w lecie jest konieczny, aby organizm mógł wypocząć i zregenerować siły na kolejne miesiące pracy.

Taki okres przynosi pożądane efekty. Pierwsze dni to czas, w którym nasz organizm przyzwyczaja się do wypoczynku, wyhamowuje i przestawia się z etapu aktywności zawodowej na etap urlopowy.

Liczy się nie tylko długość urlopu, ale także sposób, w jaki go spędzamy. Wypoczynek na plaży z telefonem komórkowym, przez który wydawane są dyspozycje nie przyniesie pożądanych rezultatów. - Wyłącznie zmiana dotychczasowego stylu życia związanego z pracą korzystnie wpływa na samopoczucie. Należy mieć dystans do spraw zawodowych, starać się odpoczywać aktywnie, kontrolować stan zdrowia i nie zaniedbywać życia osobistego - mówi doc. Joanna Meder, kierownik Kliniki Rehabilitacji Psychiatrycznej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Reklama

Niestety, wkraczając na ścieżkę kariery zawodowej często tracimy kontrolę nad ilością czasu poświęcanego pracy. Pracowitość zamienia się w pracoholizm , który powoli wyniszcza organizm.

Z objawami zaburzenia psychicznego, jakim jest pracoholizm, można spotkać się w każdym zawodzie.

Specjaliści programu "Odnaleźć siebie" wskazują grupy ryzyka, których problem dotyczy. W sidła nałogu wpadają osoby ambitne, lubiące rywalizować i wygrywać, które wysoko stawiają sobie poprzeczkę.

Często zajmują one odpowiedzialne stanowiska kierownicze, a w codziennej pracy mają bezpośredni kontakt z ludźmi.

Życie w długotrwałym stresie ma swoje konsekwencje. Pracoholik zaczyna czuć zmęczenie, przestaje czerpać satysfakcję z wykonywanych zadań, staje się mniej kreatywny i pomysłowy, pojawiają się dolegliwości zdrowotne.

Pracoholizm wywołuje poważne w skutkach zmiany w organizmie. W wyniku skrajnego zmęczenia i wyniszczenia pojawiają się zaburzenia percepcji, kłopoty z koncentracją, nadmierna nerwowość i nadpobudliwość emocjonalna.

Ludzie zapadający na pracoholizm, tak jak w przypadku innych uzależnień często nie zdają sobie sprawy, że są chorzy i potrzebują pomocy.

- Jeżeli zauważymy wokół siebie duże zmiany, których przyczyn nie potrafimy wytłumaczyć, np. otoczenie dobrze nam znane stało się wrogie, obce, jeżeli osoby bliskie sprawiają wrażenie jakby się od nas odwróciły, to z pewnością powinniśmy zasięgnąć porady psychologa - mówi doc. Joanna Meder.

INTERIA.PL/materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: organizm

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje