Naukowe gafy celebrytów 2009

Wiedział ktoś, że kiedy zjemy mięso, zalega ono w naszych wnętrznościach przez 40 lat, rozkładając się i prowadząc do powstawania chorób, które powoli nas zabijają? "Takie są fakty" - uważa modelka, ex-żona Paula McCartney'a i działaczka charytatywna Heather Mills.

Mills jest tylko jedną z popularnych osób, których ubiegłoroczne wypowiedzi w mediach zacytowano w raporcie "Celebryci i nauka 2009 r". Raport stworzyła brytyjska organizacja charytatywna Sense About Science. SAS stawia się na straży naukowych prawd i reaguje na przekłamania naukowych faktów, zwłaszcza w kwestiach ważnych dla przeciętnego śmiertelnika, takich jak diety, szczepienia, genetyczna modyfikacja czy promieniowanie. Jako szczególny cel SAS postawiła sobie wyłapywanie nieprawidłowych bądź dyskusyjnych stwierdzeń znanych osób. "Ludzie powszechnie znani często ulegają pokusie promowania teorii, terapii oraz kampanii, które z naukowego punktu widzenia nie mają sensu" - tłumaczą przedstawiciele grupy.

Reklama

Czytelników zaniepokojonych twierdzeniami Mills na temat mięsa powinna uspokoić cytowana w raporcie gastroenterolog z brytyjskiego Uniwersytetu Liverpoolu, Melita Gordon: "Białka mięsa, podobnie jak wszystkie inne białka, są trawione przez enzymy i wchłaniane w jelicie cienkim, nim dotrą do okrężnicy. Pozostała, nie nadająca się do strawienia materia, jest w ciągu kilku dni mechanicznie przesuwana przez całe jelito i wydalana ze stolcem".

Obok Mills, w najnowszym raporcie znalazła się m.in. bollywoodzka aktorka Shilpa Shetty, deklarująca niechęć do napojów gazowanych: "Wysysają z mojego organizmu cały tlen i sprawiają, że skóra robi mi się pomarszczona i odwodniona" - przekonywała .

Wiedzą naukową nie popisał się również popularny w Wielkiej Brytanii kucharz i autor programów kulinarnych, Anthony Worrall Thompson. Jak twierdził, "żywność produkowana lokalnie jest zdrowsza, ponieważ jej składniki mają więcej wartości odżywczych niż coś, co przewodzi się statkiem tysiące kilometrów". Jego wypowiedź skomentował biochemik tłumacząc, że wartość odżywcza produktów zależy od ich składników, od tego, jak są one przechowywane po zbiorach i jak się je przetwarza, nie zaś od odległości, na jaką produkty transportowano.

Wokalistka grupy Black Eyed Peas, Fergie, znalazła się w raporcie za ujawnianie szczegółów swojej diety: "Piję ocet. To musi być naturalny ocet jabłkowy, niefiltrowany. Dwie łyżeczki" - opowiadała, chwaląc jego wpływ na talię. Natomiast aktor Roger Moore został wywołany do tablicy za twierdzenie, że pasztet z gęsich wątróbek powoduje chorobę Alzheimera.

Zacytowano też kandydatkę na wiceprezydenta USA z ramienia republikanów, Sarah Palin, odrzucającą teorię ewolucji. "Nie uwierzyłam w teorię, według której istoty ludzkie - zdolne do myślenia i kochania - wywodzą się od ryb, którym wyrosły nogi, i które wypełzły z morza" albo "od małp, które w końcu zeszły z drzewa" - miała deklarować. W odpowiedzi znany ewolucjonista i pisarz popularnonaukowy prof. Richard Dawkins zauważa , że "ewolucja nie jest kwestią wiary". Dowody na nią znajdujemy w skamieniałościach, embriologii i genetyce.

W raporcie z 2009 r. pojawili się też sportowcy, np. gwiazda reprezentacji holenderskiej piłki nożnej i napastnik w klubie angielskiej pierwszej ligi Arsenalu Robin van Persie. Miał się rozwodzić na temat swojej kuracji urazu kostki. Leczono go wówczas masażem z wykorzystaniem płynu z wyciągiem z końskiego łożyska...

Dowiedz się więcej na temat: gafy | Heather Mills

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje