Reklama

Reklama

Andersz ostro o Królikowskim. "To było poniżej pasa!"

W najnowszym odcinku podcastu "Zdanowicz pomiędzy wersami" Alan Andersz wypowiedział się na temat feralnego wypadku sprzed 10 lat, który całkowicie odmienił jego życie. Aktor podczas rozmowy z Katarzyną Zdanowicz skomentował również głośną ostatnio sprawę Antka Królikowskiego, z którym jeszcze przed wypadkiem był bardzo blisko.

Alan Andersz i Antek Królikowski w przeszłości byli bliskimi przyjaciółmi. Aktorzy dużo wspólnie imprezowali, ale jedna z zabaw do dzisiaj przywołuje mroczne wspomnienia. Mowa tutaj bowiem o imprezie zorganizowanej z okazji 23. urodzin Antka Królikowskiego, podczas której Alan Andersz pokłócił się z jednym ze współbiesiadników. Między mężczyznami doszło wówczas do szamotaniny, w wyniku której Andersz spadł ze schodów. Aktor przez długi czas przebywał w śpiączce farmakologicznej i do samego końca nie było pewne, czy przeżyje. Po wybudzeniu się Andersz miał za złe Królikowskiemu, że ten nie odwiedzał go w szpitalu i nie wspierał go w tym trudnym dla niego czasie. 

Reklama

Alan Andersz szczerze o wypadku: Zrobiłem unik pod kosą

Alan Andersz podczas rozmowy z Katarzyną Zdanowicz jednoznacznie podkreślił, że wyżej wspomniany wypadek miał ogromny wpływ na jego dalsze życie.

- Można powiedzieć, że zrobiłem unik pod kosą. Lekarz powiedział mi, że po prostu musiałem chcieć żyć, skoro zdołałem wyjść z tego wypadku. W śpiączce byłem siedem dni i niestety nic nie pamiętam z tego okresu, mam czarną dziurę w głowie. Dzięki temu wypadkowi bardziej doceniam życie. Przez to, że to wszystko się stało mam teraz super charakter, wspaniale mi się żyje. Wcześniej odlatywałem, żyłem beztrosko. Cały czas się bawiłem, trwoniąc przy tym multum pieniędzy. Po latach doszedłem do wniosku, że w życiu na wszystko jest odpowiedni czas. W przeszłości nie umiałem znaleźć granicy we wszystkim, co robiłem. Teraz się to zmieniło - opowiada Andersz w podcaście "Zdanowicz pomiędzy wersami".

Alan Andersz na temat gali MMA Antka Królikowskiego: "To już jest przegięcie"

Alan Andersz podczas rozmowy z Katarzyną Zdanowicz wypowiedział się także na temat pomysłu Królikowskiego dotyczącego zorganizowania gali, na której miałaby się odbyć walka sobowtórów Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego

- To jest już przegięcie. Naprawdę, jego zachowanie jest poniżej pasa. Niektórzy ludzie traktują wojnę w Ukrainie jako kataklizm. A tam się morduje ludzi, gwałci kobiety. To coś strasznego - podkreślił mocno przejęty aktor.

Przypomnijmy, że Antoni Królikowski w ostatnim czasie nie ma dobrej passy. Najpierw głośny ślub, później jeszcze głośniejsze rozstanie, a następnie olbrzymi skandal związany z pomysłem zorganizowania kuriozalnej gali. Dodatkowo aktor poinformował niedawno, że wycofuje się z życia publicznego. Królikowski argumentował swoją decyzję koniecznością zadbania o zdrowie. W jednym z odcinków programu "Przez Atlantyk" aktor wyjawił, że choruje na stwardnienie rozsiane.

***

Czytaj również: 

Antoni Królikowski przyłapany z ukochaną. Co wyprawiało się w samochodzie?!  

"Królowe życia": Co się stało z "synową" Dagmary Kaźmierskiej? Znamy prawdę o nagłym zniknięciu Ewy!  


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy