Reklama

Reklama

​Beyoncé znalazła nową pasję - hoduje pszczoły i uprawia konopie

Przerwa w koncertowaniu, którą wymusiła pandemia koronawirusa, sporo zmieniła w życiu Beyonce. W najnowszym wywiadzie piosenkarka zdradziła, że zmieniła swoje podejście do dbania o zdrowie i stawia teraz tylko na naturalne metody. Dlatego w ogrodzie uprawia konopie siewne, a na dachu domu ma małą pasiekę.

W wywiadzie opublikowanym we wrześniowym "Harper's Bazaar" Beyonce wiele uwagi poświęciła tematom zdrowotnym. Przyznała, że nadmierny stres i obciążenie pracą podczas tras koncertowych sprawiło, iż przez kilkanaście lat cierpiała na bezsenność. Walczyła także z zaburzeniami odżywiania i bólami nóg od chodzenia na wysokich obcasach. "Przez połowę mojego życia zmagałam się z bezsennością, katowałam mięśnie nóg wysokimi obcasami, włosy lokówką, a cerę scenicznym makijażem" - zwierzyła się piosenkarka. Podkreśliła także, że lockdown przyniósł jej pozytywną rzecz - zmianę w jej podejściu do własnego zdrowia i urody.

Reklama

"Podczas kwarantanny przeszłam pewien proces, od nadmiernego odpuszczenia sobie do tworzenia pozytywnych codziennych rytuałów, inspirowanych tym, co robiły nasze babki, ale nadałam im własny styl... Jestem szczęśliwa, że będę mogła to zdrowe podejście przekazać moim córkom" - powiedziała piosenkarka.

Jednym z naturalnych produktów, które stosuje piosenkarka, jest olejek z konopi CBD. "Odkryłam CBD podczas mojej ostatniej trasy koncertowej i doświadczyłam, jak cudownie łagodzi każdy ból i stany zapalne. Pomógł mi też w czasie moich niespokojnych nocy, gdy nie mogłam zasnąć" - wspominała Beyoncé i dodała: "Teraz buduję farmę konopi i miodu. Mam nawet ule na dachu!".

Gwiazda nie zdradziła, w której ze swoich posiadłości uprawia konopie i hoduje pszczoły, ale najprawdopodobniej jest to rezydencja w Hamptons, gdzie piosenkarka w ostatnim czasie spędzała najwięcej czasu razem ze swoim mężem Jayem-Z i dziećmi, Blue Ivy, Rumi i Sirem. Zainteresowanie Beyoncé hodowlą pszczół jest spowodowane tym, że piosenkarka bardzo docenia lecznicze i antybakteryjne właściwości miodu. "Bardzo dobrze działa na mnie i moje dzieci" - zwierzyła się w wywiadzie.

Pszczelarstwo staje się ostatnio coraz bardziej popularne wśród gwiazd. Własne ule mają Michele Obama, Morgan Freeman, Martha Stewart. Fanami hodowli pszczół są także Leonardo DiCaprio i Flea, gitarzysta Red Hot Chili Peppers.

***
Zobacz również:


Znamy najlepszy teledysk wszechczasów. Wygrała Beyonce!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje