Reklama

Reklama

Britney Spears pozuje na Instagramie w nocnej koszuli. Fani znów zaniepokojeni

Britney Spears zamieściła nowy film na Instagramie i ponownie zaniepokoiła fanów. Część zwraca uwagę, że wciąż jest w domu, z którego miała się wyprowadzić, część sugeruje, że nie ma pojęcia o filmikach i od dawna nie prowadzi już swoich mediów społecznościowych. Co dzieje się z "księżniczką popu"?

W listopadzie 2021 roku, po wielu latach kurateli ojca, Britney Spears odzyskała wolność i zamieszkała ze swoim długoletnim partnerem, Samem Asghari. Fani cieszyli się wraz z nią z odzyskanej wolności, licząc na nowe muzyczne projekty, ale dziś coraz częściej zaczynają wątpić, zarówno w psychiczne zdrowie swojej idolki jak i w to, czy faktycznie jest taka "wolna", jak głosi. Skąd te wątpliwości?

Na Instagramie Britney Spears regularnie pojawiają się zdjęcia budzące niepokój fanów. Britney pozuje na nich zawsze w jednym miejscu, w salonie swojego domu, często dzieli się także z wielbicielami filmikami, na których wykonuje dość neurotyczny taniec. Niedawno wokalistka ogłosiła, że przeprowadza się do nowego domu, wysprzątała i opróżniła już salon ze swoich rzeczy, ale najnowsze filmiki zdają się temu przeczyć. Fani zauważyli, że dom znowu jest zamieszkany, a Britney wygląda dość niepokojąco.

Część wielbicieli podejrzewa więc, że Britney nigdzie się nie wyprowadza, a publikowane filmiki są stare i możliwe, że gwiazda nie prowadzi sama swoich mediów społecznościowych. Fani wokalistki zauważyli także, że od dawna nie widzieli jej męża, Britney nie nosi obrączki, a w sieci próżno szukać zdjęć, które byłyby dowodem na to, że prowadzi normalne życie szczęśliwej żony i wolnej osoby. 

Reklama

Zobacz również: Robbie Williams podpadł fanom. Najpierw zagrał u Putina, a teraz Katar! 

Britney Spears pozuje w nocnej koszuli. Fani piszą, że dzieje się coś naprawdę złego!

Britney Spears zamieściła na Instagramie filmik, na którym pozuje w długiej nocnej koszuli, bawi się z psem i uśmiecha do fanów. Pod postem Britney napisała:

Fani natychmiast zareagowali, ale zamiast komplementów, znowu zamieścili komentarze, poddające w wątpliwość autentyczność posta:

- "Mam wrażenie, że ktoś ma kamerę w jej lustrze czy coś w tym rodzaju, a ona ma pojęcia o tego typu filmach", "Jednak nie wyprowadziłaś się z domu?!", "Ona potrzebuje przyjaciół, gdzie są ci ludzie? Nie zostawiajcie jej samej", "Jej mentalny wiek to jakieś 13 lat", "Dzieje się tam coś bardzo złego" - piszą. 

Też macie wątpliwości, czy gwiazda na pewno jest zdrowa i bezpieczna?

Zobacz również:

Nieszczęście za nieszczęściem u Rodowicz. Konieczna była operacja 









INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Britney Spears

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama