Reklama

Reklama

Britney Spears współczuje Justinowi Bieberowi

34-letnia piosenkarka stała się sławna już jako dziecko, gdy występowała w "Klubie Myszki Miki", rozumie młode gwiazdy, które muszą przyzwyczaić się do tego, że ich każde posunięcie wzbudza zainteresowanie mediów.

Nieważne kto jest w centrum uwagi - ludzie zawsze zbyt szybko oceniają. Jest wiele młodych gwiazd, które tego doświadczyły. Na przykład Justin Bieber - jest wielką gwiazdą i odczuwa tego skutki. Niestety takie jest życie. - powiedziała.

Reklama

Mimo iż Britney, która ma dwóch synów, miała w przeszłości wiele problemów, to twierdzi, że już nie przejmuje się tym, co myślą o niej ludzie.

- Jestem w tej branży od 20 lat. Już nie zwracam na to uwagi. Najważniejsze jest dla mnie życie w zgodzie z Bogiem i samą sobą. Nie obchodzi mnie, co myśli o mnie większość ludzi. - wyznała.

Od czasu ósmego albumu studyjnego "Britney Jean" w 2013 roku gwiazda nie wypuściła na rynek nic nowego, ale twierdzi, że album, nad którym obecnie pracuje, jest jednym z najlepszych.

W rozmowie z magazynem "V" powiedziała: - Mam szczególny stosunek do tego albumu. Jest moim dzieckiem, więc chcę, aby był naprawdę dobry. Chcę, aby był taki, jaki zaplanowałam, nawet jeśli praca nad nim miałaby zająć dodatkowy rok, czy dwa miesiące.

- To jedna z najlepszych rzeczy, nad którymi kiedykolwiek pracowałam.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje