Reklama

Reklama

Czy wróci do swojej pierwszej żony?

Choć od rozwodu Roberta Janowskiego (50) i Katarzyny Kalicińskiej, producentki serialu Życie nad rozlewiskiem (siostrzenicy znanej powieściopisarki Małgorzaty Kalicińskiej) minęło 17 lat, oboje nigdy nie stracili ze sobą kontaktu.

Rok temu wybornie bawili się na ślubie ich syna Makarego (21), który wkrótce potem wyjechał z żoną do Ameryki, gdzie studiuje w szkole filmowej. Dzisiaj pan Robert i pani Katarzyna kibicują synowej Monice Borzym, bo lada moment ukaże się jej debiutancka płyta Girl Talk. Patrząc na szczęście Makarego i Moniki wspominają czasy, kiedy oni także byli szczęśliwi... razem.

Reklama

W życiu dawnych małżonków nastąpiły w ostatnim czasie wielkie zmiany. Pan Robert rozwiódł się właśnie ze swoją drugą żoną Katarzyną Dańską (38), z którą ma dwie córki: Anielę (13) i Tolę (10). A Katarzyna Kalicińska jest w trakcie rozwodu. Podobne doświadczenia zbliżyły ich do siebie i nic dziwnego, że zaczęli zastanawiać się nad obudową łączących ich kiedyś więzi. Pani Katarzyna właśnie z panem Robertem konsultowała swoją decyzję o kandydowaniu w najbliższych wyborach do Sejmu.

- Był zaskoczony, ale obiecał, że będzie mnie wspierał i trzymał kciuki - potwierdza w rozmowiez Rewią producentka.

Oboje poznali się w 1988 roku w Domu Sztuki na Ursynowie, którego dyrektorką była mama pana Roberta, Urszula.

- To ona przedstawiła mi swojego syna, wówczas studenta weterynarii. Pamiętam, jak potem tańczyła na naszym weselu i cieszyła się, że nas ze sobą poznała - wspomina pani Kasia. Mimo rozwodu nadal ma świetny kontakt z byłą teściową.

Katarzyna Kalicińska nie chce mówić o przyczynach rozpadu ich małżeństwa. Nie jest jednak tajemnicą, że do rozbicia ich związku przed laty przyczyniło się zauroczenie pana Roberta młodziutką Edytą Górniak, z którą występował w musicalu Metro. Dzisiaj, kiedy pani Kasia i pan Robert znaleźli się na życiowych zakrętach, ich drogi mogą znowu się skrzyżować. W dodatku w świetle prawa kanonicznego nadal są małżeństwem.

- Do końca życia będzie nas łączył Makary i, daj Boże, wnuki - mówi ze śmiechem pani Kasia.

AS

Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Kalicińska | Robert Janowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje