Reklama

Reklama

Gwiazdy reagują na słowa Jarosława Kaczyńskiego. „Jakie masz prawo wypowiadać się na temat kobiet?”

Słowa Jarosława Kaczyńskiego wstrząsnęły Polską. Od kilku dni media i internet żyją kontrowersyjnym wywodem polityka, który atakuje kobiety, zrzucając na nie całą winę za niską dzietność w kraju. Twierdzenie o „dawaniu w szyję” oburzyło szereg gwiazd. Słowa prezesa PiS skomentowała między innymi Ewa Chodakowska, Paulina Smaszcz czy Beata Sadowska. Stanowczych reakcji jest jednak o wiele więcej. Niektóre celebrytki swój sprzeciw wobec słów polityka postanowiło wyrazić z kieliszkiem w ręku.

Jarosław Kaczyński o dzietności w Polsce. Problemem "dawanie w szyję"

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami Prawa i Sprawiedliwości w Ełku poruszył temat polskich kobiet. Zarzucił im uzależnienie od alkoholu, które ma być bezpośrednim powodem niskiej dzietności w Polsce.

"Jeżeli utrzyma się taki stan, że do 25. roku życia dziewczęta, młode kobiety, piją tyle samo, co ich rówieśnicy, to dzieci nie będzie" - stwierdził, określając całą sytuację "dawaniem w szyję".

Co więcej, prezes PiS ocenił, iż mężczyźni muszą pić przez 20 lat, aby w pełni uzależnić się od alkoholu. Kobietom mają wystarczyć do tego zaledwie dwa lata.

Reklama

Zobacz również: Jeszcze raz. Dlaczego Polki nie chcą mieć dzieci?

Gwiazdy reagują na słowa Jarosława Kaczyńskiego. "Przecieram oczy ze zdumienia"

Na reakcję kobiet nie trzeba było długo czekać. Już wkrótce w mediach i internecie wybuchła prawdziwa burza. Głos w sprawie postanowiły zabrać gwiazdy, które nie przebierały w słowach.

"Jestem proszona przez was wielokrotnie: "Ewka! Nie mieszaj się do polityki. Niech to miejsce będzie wolne od sporów". Z kolei parę dni temu zostałam zapytana: "Co jeszcze musi się wydarzyć, żebyś zabrała głos?". Dziewczyny! Już dosyć! To, co się dzieje, to szczyt nienawiści do nas! Do kobiet! Przecieram oczy ze zdumienia, obserwując sytuacje w życiu publicznym, kiedy to o nas, o naszych wyborach, decyzjach, naszym życiu, mężczyźni wypowiadają się z taką łatwością i lekkością, snując jednocześnie teorie przyprawiające mnie o mdłości..." - napisała Ewa Chodakowska, dodając, iż brak dzieci jest jej świadomym wyborem, do którego prawo posiada każda osoba.

"Nie daję w szyję. I mam dwoje dzieci. Ale urodziłam je zdecydowanie po 25 roku życia, więc...?" - pytała w swoim wpisie Beata Sadowska.

Dziennikarka zwróciła się w nim bezpośrednio do Jarosława Kaczyńskiego.

Zobacz również: Po ten alkohol sięgają najczęściej. Jak piją Polki?

"Jakie masz prawo wypowiadać się na temat kobiet, jeśli nią nie jesteś?! Nawet z żadną kobietą nigdy nie byłeś?!"

Paulina Smaszcz w osobistym wpisie wytknęła politykowi seksizm, podkreślając, iż Jarosław Kaczyński chętnie wypowiada się w temacie kobiet oraz ich rodzin, jednak sam wciąż nie doczekał się potomków.

"Panie Kaczyński ja nie daję w szyję. Pana słowa wypowiedziane o kobietach w Ełku, świadczą o tym jak nienawidzi pan kobiet, jak wywołują w panu obrzydzenie i niechęć. Jakie masz prawo wypowiadać się na temat kobiet jeśli nią nie jesteś? Nawet z żadną kobietą nigdy nie byłeś! Z żadną nie żyłeś?! Żadną się nie opiekowałeś!? Jakie masz prawo wypowiadać się na temat matek, jeśli sam nie masz dzieci? Jakie masz prawo oceniać decyzje na temat rodzicielstwa, jak sam nie byłeś rodzicem i nigdy nie dowiedziałeś się, co oznacza odpowiedzialność i miłość rodzicielska?!" - pisze dziennikarka.

Marzena Rogalska opublikowała na Instagramie zdjęcia z podróży do Paryża, na których pozuje z kieliszkiem białego wina w dłoni.

W podobny sposób na słowa Jarosława Kaczyńskiego zareagowała Monika Olejnik. Dziennikarka umieściła w sieci zdjęcie z kieliszkiem, które opatrzyła krótkim opisem: "Na zdrowie w oparach absurdu".

W słowach nie przebierała także Kinga Rusin.

"To może posłuchaj dziadu, dlaczego kobiety w Polsce nie rodzą! Powiemy Ci! Bo nie czują się w Polsce bezpiecznie! Bo są traktowane jak niepełnosprawne umysłowo inkubatory, za które trzeba myśleć! Bo boją się, że umrą w szpitalu rodząc bezmózgi płód, który zakazałeś im usunąć! Bo boją się, że nie poradzą sobie z opieką nad niepełnosprawnym dzieckiem, bo państwo PiS zapomina o takich zaraz po porodzie! Bo zabiera się im podstawowe prawa obywatelskie i nie mogą w tym kraju o swoim własnym losie decydować! Kobiety są uprzedmiotawiane, wyśmiewane i poniżane" - grzmiała prezenterka.

Zobacz również: Poseł PiS skomentował wyznanie Anny Lewandowskiej. Ma „receptę” na zwiększenie liczby urodzeń

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Ewa Chodakowska | Beata Sadowska | Paulina Smaszcz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy