Reklama

Reklama

Karta kredytowa Adele została odrzucona w znanej sieciówce

28-letnia piosenkarka ma na koncie miliony, ale przyznała, że poczuła się zawstydzona, gdy jej karta nie zadziałała w sklepie H&M w San Jose.

"Daily Mirror" podaje, że podczas koncertu w SAP Center w San Jose, który odbył się w zeszłym tygodniu, Adele powiedziała publiczności:

- Poszłam do sklepu H&M i terminal nie przyjął mojej karty. Czułam się zawstydzona. Nikt nie wiedział kim jestem, ale byłam przerażona.

Co więcej pies Adele - Louie - próbował pogryźć innego psa w sklepie.

Powiedziała:

 - Mój pies próbował pogryźć innego psa.

Reklama

I dodała z sarkazmem:

- Moja wycieczka do sklepu H&M była wspaniała... Ale nikt nie wiedział, że to ja, więc chyba mi się upiekło.

Adele wyznała również, że jest wielką fanką sklepu Target:

- Mają dosłownie wszystko! Wydałam 100 dolarów na rzeczy, których nie potrzebuję. Nigdy nie potrzebuję niczego, co kupuję w sklepie Target, ale jest niesamowity.

W zeszłym miesiącu Adele przypadkowo "pocałowała" jednego z fanów w usta. Fan dołączył do niej na scenie podczas koncertu Pepsi Live w Vancouver w Rogers Arena.

Adele, która ma trzyletniego syna Angelo razem z partnerem Simonem Koneckim, pochyliła się, aby przytulić mężczyznę i pocałować go w policzek.

Jednak na nagraniu fana widać, jak odwraca on głowę i skrada buziaka Adele.

Mimo to twórczyni hitu "Send My Love" nie była zła. Pokazała publiczności swoje zdziwienie i zaczęła śmiać się z incydentu.

Po tym wydarzeniu fan poprosił Adele o wspólne selfie, a ona zgodziła się.

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje