Reklama

Reklama

Kate i Meghan pokłóciły się o… rajtki?!

Nie od dziś wiadomo, że Kate Middleton i Meghan Markle nie pałają do siebie zbytnią sympatią. Brytyjski magazyn „Tatler” opisał niedawno prawdopodobną przyczynę ich wzajemnej niechęci. Trzeba przyznać, że jest ona dość zaskakująca. Pałąc Buckingham zaprzeczył zaś rewelacjom.

Rodzinne relacje to trudna sprawa. Zwłaszcza, gdy chodzi o sympatie i antypatie osób nie połączonych więzami krwi, ale tych które weszły do rodziny za sprawą zawartego małżeństwa. A gdy w grę dodatkowo wchodzą pieniądze, tytuły, sława i dworski protokół, sprawa robi się jeszcze bardziej skomplikowana.

Reklama

Nic więc dziwnego, że Kate i Meghan nie pałają do siebie zbytnią sympatią. Szwagierki oczywiście odnoszą się do siebie z szacunkiem, ale o przyjaźni trudno tu mówić. Skąd ten dystans? Powodów zapewne jest wiele, a o jednym z nich napisał niedawno "Tatler".

Zdaniem tabloidu do jednego z pierwszych spięć szwagierek doszło zaraz przed ślubem Meghan. Panie miały wtedy wdać się w spór o kreacje druhen, a konkretnie o to, czy dziewczynki muszą, czy też nie muszą zakładać rajstop.

Protokół, królowa Elżbieta i sama Kate stoją na stanowisku, że  arystokratki, pokazując się na oficjalnych uroczystościach powinny nosić rajstopy. Meghan twierdziła zaś, że ważniejszy od tradycji i konwenansów jest komfort Charlotte i innych druhen, które w ten upalny dzień z pewnością wolałyby wystąpić z gołymi nogami. Dyskusja była burzliwa, ale ostatecznie to Meghan postawiła na swoim.

Historia brzmi tak dziwacznie, że aż trudno w nią uwierzyć. I rzeczywiście, krótko po pojawieniu się artykułu, rzecznik Pałacu wydał oświadczenie, w którym czytamy: "Ta historia zawiera szereg nieścisłości i fałszywych informacji, które w żaden sposób nie wyszły z ust nikogo z pałacu Kensington". 

Niewykluczone, że sprawa trafi również do sądu. 

***

#POMAGAMINTERIA

Zróbmy małym pacjentom prezent na Dzień Dziecka

W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie, na II piętrze, w budynku najbardziej oddalonym od wejścia, znajduje się mały oddział - Oddział Przeszczepiania Komórek Krwiotwórczych z sześcioma izolatkami. To tutaj trafia część dzieci chorych na nowotwory, żeby skorzystać z - czasami ostatniej - szansy powrotu do zdrowia i życia. Stowarzyszenie Koliber prowadzi zbiórkę, by z okazji Dnia Dziecka podarować małym pacjentom - nie zabawki, bo ich tam nie mogą mieć - ale m.in. nowe materace i pościel. Sprawdź szczegóły >>>

WESPRZYJ ZBIÓRKĘ >>>



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje