Reklama

Reklama

​Kate i William rozważają przeprowadzkę do Windsoru, aby być bliżej królowej

Książę i księżna Cambridge poważnie myślą o przenosinach bliżej zamku Windsor i przyglądają się królewskim nieruchomościom w tamtym rejonie. Chcą wesprzeć w codziennych obowiązkach Elżbietę II. Zdaniem brytyjskiej prasy jest to też sygnał, że Kate i William szykują się do przejęcia ważnych funkcji na dworze królewskim.

Książę William i księżna Kate dzielą obecnie swój czas między Pałac Kensington w Londynie, gdzie mieszkają z trójką dzieci George’em, Charlotte i Louisem oraz mają swoje biura, a wiejską posiadłość Anmer Hall w Norfolk. To może się już wkrótce zmienić. Jak twierdzą osoby z królewskiego dworu cytowane przez "The Telegraph", książęta planują właśnie przeprowadzkę do miasta Windsor, w pobliże zamku, w którym obecnie mieszka królowa Elżbieta. Dzięki temu będą mogli wspierać w codziennych obowiązkach 95-letnią monarchinię i bardziej zaangażować się w sprawy dworu. Takie wsparcie członkowie rodziny królewskiej deklarowali w momencie, gdy książę Filip wiosną tego roku trafił do szpitala, a potem zmarł.

Reklama

Jak informuje "The Telegraph", jedną z opcji dla książęcej rodziny może być rezydencja Frogmore House, w której w maju 2018 roku odbyło się przyjęcie weselne księcia Harry'ego i Meghan Markle. W tej posiadłości obecnie bywa tylko księżniczka Eugenia i jej rodzina, a nieruchomość ma wyjątkowo dogodne położenie - znajduje się niecały kilometr od zamku Windsor. Inną możliwością, o której z kolei wspomina "Daily Mail", jest Fort Belvedere, zabytkowy pałac leżący na południe od zamku Windsor. Ta królewska rezydencja zasłynęła z tego, że właśnie w niej król Edward VIII - wuj królowej - podpisał dokumenty abdykacyjne w 1936 roku. Przeprowadzka do Fort Belvedere jest jednak mało prawdopodobna, bo rezydencja ta jest obecnie wydzierżawiona rodzinie Westonów, bliskich przyjaciół rodziny królewskiej.

Czy William i Kate zdecydują się zająć Frogmore House, czy będą szukali jeszcze innych możliwości, to pokaże czas. Ale jeśli rzeczywiście chcą być blisko królowej, to przenosin w okolice zamku Windsor nie unikną. Elżbieta II zdecydowała już bowiem, że osiądzie w nim na stałe. Przez lata monarchini wykorzystywała go jako weekendową rezydencję i miejsce odpoczynku po tygodniu pracy w Pałacu Buckingham. Jednak w czasie lockdownu razem z księciem Filipem się tam przenieśli na dłużej. Po śmierci męża królowa postanowiła, że nie będzie opuszczać Windsor, nie licząc wakacyjnych wyjazdów do Balmoral, jej ukochanego zamku w Szkocji. Jak piszą brytyjskie media, królowej Elżbiecie odpowiada także to, że blisko Windsoru mieszkają jej najmłodszy syn książę Edward i jego żona Sophie.

***
Zobacz również:


Meghan i Harry podlewają ogród "świętą wodą"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje