Reklama

Reklama

Katy Perry pokazała się bez makijażu

Co można robić podczas epidemii? Na przykład zakopać się pod kocem i oglądać odcinki programów z samą sobą w roli głównej. Na taką właśnie formę rozrywki stawia Katy Perry.

Katy Perry ma za sobą nerwowe chwile: dwa tygodnie temu wróciła z Australii, w której nocowała w tym samym hotelu, co zarażony koronawirusem Tom Hanks. Po przyjeździe do domu gwiazda poddała się więc domowej kwarantannie.

Reklama

O ile pierwsze dni odosobnienia upływały jej na leniwym czynieniu zadość ciążowym zachciankom (Katy na Instagramie chwaliła się zdjęciem, na którym widać, jak wyjada ze słoika konserwowe ogórki), o tyle po kilkunastu dniach najwyraźniej zaczęła doskwierać jej nuda i samotność.

Ostatnio podzieliła się z fanami fotką, na której w szlafroku, bez makijażu, wspomina ostatnie zdjęcia do programu "American Idol". "Przed kwarantanną - w środku kwarantanny. Mam nadzieję, że tego wieczoru zostaniecie w domu i razem ze mną obejrzycie piękny odcinek American Idol, który kręciliśmy na rajskich Hawajach" - napisała.

Pochwaliła się również fotką "sprzed kwarantanny", na której ubrana w czerwono-białą sukienkę, pozuje w otoczeniu palm.

Epidemia koronawirusa zbiegła z czasem dla Katy wyjątkowym: piosenkarka oczekuje swojego pierwszego dziecka. Maluch, którego ojcem jest Orlando Bloom, ma przyjść na świat już za kilka miesięcy.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje