Reklama

Reklama

Książę Filip nie chciał dożyć stu lat? Nieznane fakty!

Autor wydanej niedawno biografii księcia Filipa ujawnia na kartach swojej książki nieznane fakty z życia męża królowej Elżbiety II. Korzystając z licznych wywiadów, archiwalnych nagrań oraz wypowiedzi osób z otoczenia księcia Edynburga, stworzył on obszerny portret męża brytyjskiej monarchini, opisując go jako charyzmatycznego, otwartego mężczyznę z dużym poczuciem humoru. Twórca książki zdradził m.in., że książę Filip nie chciał dożyć setnych urodzin. „Upiorna perspektywa. Nie wyobrażam sobie niczego gorszego” – miał stwierdzić książę, który zmarł na początku kwietnia w wieku 99 lat.

Do księgarń trafiła niedawno zaktualizowana biografia księcia Filipa. Autorem książki "Philip: The Final Portrait" jest biograf rodziny królewskiej, Gyles Brandreth, który męża Elżbiety II znał od przeszło czterech dekad.

"Oto historia księcia Edynburga - małżonka najdłużej panującego władcy w historii Wielkiej Brytanii. To niezwykła opowieść stworzona z wyjątkową wnikliwością przez osobę, która znała księcia od ponad czterdziestu lat. Filip - nieuchwytny, skomplikowany, kontrowersyjny, dowcipny, czasem wybuchowy - to człowiek, którego Elżbieta II określiła kiedyś jako +swoją siłę i opokę+. Jaki był naprawdę? Czy w plotkach o jego licznych romansach tkwi ziarno prawdy? Oto ostatnia relacja z długiego i fascynującego życia tej wyrazistej i niezrozumianej postaci. To również opowieść o niezwykłym małżeństwie, które trwało ponad siedemdziesiąt lat" - głosi opis wydawcy.

Reklama

Korzystając z własnych wspomnień, a także licznych wywiadów, archiwalnych nagrań oraz wypowiedzi osób z otoczenia księcia Edynburga, Brandreth nakreślił obszerny portret męża brytyjskiej monarchini. Opisał go jako charyzmatycznego, otwartego mężczyznę z dużym poczuciem humoru. "Był znacznie milszy i bardziej wyważony niż sugerować mogą liczne karykaturalne sylwetki księcia publikowane w mediach. Znajomość z nim była wielkim przywilejem. Chwilami czułem się, jak jego bliski przyjaciel. Siedząc z nim sam na sam w bibliotece w Pałacu Buckingham, popijając drinka, miałem nieodparte wrażenie, że to doskonały kompan: niezmanierowany, otwarty, chętnie rozmawiający o wszystkim. Choć pokazałem mu wczesny szkic biografii, nie czytał ostatecznej wersji. Niczego w swojej książce nie ukrywałem" - ujawnił w oświadczeniu autor publikacji.

W swojej książce Brandreth wspomina jedną z wielu rozmów, jakie odbył przez lata z księciem Filipem. Arystokrata wyznał mu wówczas, że nie chciałby dożyć swoich setnych urodzin. "Z całą pewnością wolałbym uniknąć bycia stulatkiem jak królowa Matka. Nie mam najmniejszej potrzeby kurczowego trzymania się życia. Upiorna perspektywa. Nie wyobrażam sobie niczego gorszego. Już teraz właściwie rozpadam się na kawałki. Jestem gotowy na śmierć. Ona prędzej czy później i tak nadejdzie" - miał stwierdzić książę. Udało mu się muniknąć tego, co uważał za "upiorną perspektywę" - zmarł 9 kwietnia w wieku 99 lat.

"Myślę, że umarł szczęśliwy. W ciągu ostatnich lat wydawał się bardziej spokojny niż kiedyś, w większym stopniu pogodzony z bliskimi i z życiem. Sądzę, że w końcu dostrzegł, że ludzie docenili jego wkład. Chociaż zawsze lekceważył opinię publiczną, bardzo go to ucieszyło" - zaznaczył Brandreth. 

Przeczytaj też:

Nowy trend na TikToku: Prosty sposób na zrobienie french manicure

Włosy w kolorze płomienia: Czego nie wiemy o rudowłosych?

Małgorzata Rozenek-Majdan nie dostała zaproszenia na ślub Miszczaka? Tabloid ujawnia kulisy

* * *

Zobacz więcej:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje