Reklama

Reklama

Wieniawa zagrała prostytutkę. „To były newralgiczne momenty”

15 listopada odbyła się uroczysta premiera filmu "Nie cudzołóż i nie kradnij" w reżyserii Mariusza Kuczewskiego, w którym Julia Wieniawa gra jedną z głównych ról. Podczas wydarzenia mieliśmy okazję zapytać ją o jej aktualne priorytety i zawodowe plany.

Julia Wieniawa w grudniu skończy 24 lata, ale mimo młodego wieku ma wiele osiągnięć zawodowych. Niedawno wydała płytę "Omamy", a 18 listopada do kin wejdzie film "Nie cudzołóż i nie kradnij", w którym zagrała jedną z głównych ról. Podczas premiery zapytaliśmy ją m.in. o to, jak łączy swoje obowiązki oraz jak radzi sobie z nieprzychylnymi komentarzami na jej temat.

Czytaj również: Julia Wieniawa zaskoczyła wyznaniem u Kuby Wojewódzkiego. Poruszyła temat #metoo

Reklama

"Najtrudniejsze były sceny erotyczne"

Julia Wieniawa w filmie "Nie cudzołóż i nie kradnij" wciela się w rolę Sandry, prostytutki, która okrada swoich klientów. Zapytaliśmy ją o to, jak dużym wyzwaniem aktorskim było wykreowanie tej postaci. - Nie przyszło to naturalnie. Sandra jest zupełnie inną dziewczyną ode mnie. Przede wszystkim boryka się z trudnym problemem, jakim jest syndrom sztokholmski. (...) Ona bardzo by chciała wrócić na dobrą stronę mocy. Było parę zabawnych scen, gdzie mieliśmy tylko fun, ale najtrudniejsze były sceny erotyczne. Chociaż nagrane na szczęście z dużą cenzurą i odczuwałam duży komfort na planie, więc nie było to coś strasznego - przyznała aktorka.

W filmie gra również Cezary Pazura, który - jak się okazuje - był jednym z argumentów, dla których Julia Wieniawa przyjęła propozycję udziału w produkcji. Przyznała, że obserwowanie pracy tak znakomitych aktorów było dla niej budującym doświadczeniem.

Zobaczy wywiad z Julią Wieniawą:

"Teraz stawiam na muzykę"

 W życiu Julii Wieniawy w ostatnim czasie pojawiło się wiele zmian. Prywatnie rozstała się ze swoim partnerem Nikodemem Rozbickim, jednak mimo zawirowań jej kariera nabiera rozpędu. Ostatnio wydała płytę "Omamy", ogłosiła trasę koncertową, a wywiadzie zdradziła nam, że w tym momencie jest w trakcie przygotowywania materiału na kolejną płytę. - Jestem w trakcie nagrywania kolejnej płyty. To są moje priorytety. Zmieniłam trochę swoją ścieżkę - przyznała w wywiadzie.

Julia Wieniawa przyznała również, że dzięki swojej działalności muzycznej za sprawą teledysków również może realizować się aktorsko - Teledyski traktuję jako krótkometrażowe filmy. Staram się robić je w taki sposób, żeby traktowały o zupełnie różnych historiach, wcielam się w różne postaci. Dzięki temu mogę podzielić moje obie pasje, czyli muzykę i aktorstwo (...). "Milczysz" (reż. Maciej Bierut) jest moim ulubionym klipem. Chciałam, żeby to był czarno-biały krótki film, bardziej artystyczny - przyznała aktorka.

Przypomnijmy, że we wspomnianym teledysku aktorka wystąpiła wraz ze swoim byłym partnerem, Nikodemem Rozbickim.

Czytaj również: Rozstała się z Rozbickim, a teraz takie wieści. Wieniawa wyznała miłość innemu aktorowi!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Julia Wieniawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy