Reklama

Reklama

Zara Larsson: Ciężko jest być kobietą

19-letnia szwedzka piosenkarka czuje się sfrustrowana, ponieważ wszystko co robi, jest uznawane za "nieodpowiednie", niezależnie od tego, czy podąża za trendami, czy nie. Chciałaby też, aby kobiety się zjednoczyły.

- Bardzo ciężko jest być kobietą. Niezależnie od tego, co robisz, zawsze coś jest nie tak - powiedziała. 

- Jeśli jesteś seksowna, to źle, jeśli nie jesteś seksowna, też źle. Jeśli ma się konkretną fryzurę to też niedobrze.

 - Nie mam naprawdę tyle energii, czy czasu, aby dyskutować z kobietami na temat na przykład bycia feministkami.

 - Może pewnego dnia w końcu zrozumiemy, że mamy tylko jedną planetę i że wszyscy jesteśmy ludźmi i przestaniemy się zabijać.

 - Kobiety były prześladowane przez bardzo długo i wydaje mi się, że sporo ludzi boi się, że kobiety odzyskają władzę, albo że zrobią to inne prześladowane grupy - dodała. 

Piosenkarka wyraziła także swoją opinię twierdząc, że nie rozumie sprzeciwu niektórych ludzi wobec ruchu Black Lives Matter.

W rozmowie Box Plus Network powiedziała:  - Dziwi mnie, że ktoś może być przeciwko ruchowi, który namawia ludzi, aby przestali zabijać innych.

Zara wzięła ostatnio udział w marszu kobiet Women's March w Los Angeles, który określiła jako "bardzo budujący i dodający siły".

Powiedziała: - Bycie częścią tego marszu było niesamowite. Dodało mi to siły. Żyjemy w czasach, kiedy można być naprawdę zmartwionym sytuacją na świecie.

 - To było naprawdę wspaniałe widzieć, jak ludzie z różnych miejsc, różnych płci połączyli swoje siły dla dobrej inicjatywy, która tak naprawdę dotyczyła praw człowieka.

 - To dało mi mnóstwo nadziei i pokazało, że ludzie są tutaj i są gotowi walczyć.

Reklama

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje