Reklama

Reklama

Zenon Martyniuk - jak najdalej od kuchni i parkietu

Lubi śpiewać i grać na gitarze. Przyznaje jednak, że dwie kwestie zupełnie mu nie leżą - są nimi taniec i kulinaria. Nie dla niego "Taniec z gwiazdami" czy "Top Chef".

Z książki "Życie to są chwile", biografii Zenona Martyniuka, dowiadujemy się, że gwiazda disco polo nie umie i nie lubi tańczyć. "Nawet, gdy cudem znajdzie czas, by zjawić się na przyjęciu u rodziny lub znajomych, żona z trudem, żeby nie powiedzieć - siłą, próbuje wyciągnąć go na parkiet" - dowiadujemy się z lektury książki Martyny Rokity. Muzyk stanowczo odmawiał występów w "Tańcu z gwiazdami" nie tylko z powodu, iż jego grafik koncertowy jest bardzo wypełniony.

"Jak bym chciał nauczyć się tańczyć, to w Białymstoku szkół nie brakuje. Kto wie, może kiedy mój czas na scenie już przeminie, zrobię żonie przyjemność i razem zapiszemy się na jakiś kurs" - stwierdza lider zespołu Akcent.

Reklama

Martyniuk jest też antytalentem kulinarnym. "Jedynie kanapki potrafię sobie zrobić i jajka usmażyć, ale nic poza tym" - deklaruje. Raz pod nieobecność żony próbował zrobić pyzy. Nie dość, że je rozgotował, to jeszcze zapomniał na koniec przelać zimną wodą i wszystko się rozpłynęło.

Andrzej Grabarczuk

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Zenon Martyniuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy