Reklama

Reklama

Zenon Martyniuk zdradził, co robi podczas izolacji.

- U mnie się nic nie zmieniło, poza tym, że nie wyjeżdżam na koncerty – mówi Zenon Martyniuk pytany o to, jak wygląda jego życie podczas kwarantanny związanej z epidemią koronawirusa.

- Kwarantanna tak bardzo mi nie przeszkadza, bo ja z reguły nigdzie nie chodzę - ani po restauracjach, ani po barach. Kiedy wracam z koncertów, zamieniam się w domatora - mówi Zenon Martyniuk. Jego azylem jest dom w Grabówce pod Białymstokiem. Ma też do dyspozycji chałupę z bali, która stoi pod lasem niedaleko Białowieży.

Reklama

Czym muzyk wypełnia sobie wolny czas?

- Gram na gitarce, coś pisze, przypominam sobie starsze piosenki. Pracuję w ogrodzie - podcinam drzewka, zajmuję się pielęgnacją trawnika - mówi Mrtyniuk. Nie zapomina też o swojej 70-letniej matce, Teresie, która mieszka 65 km od niego, w okolicach Bielska Podlaskiego.

- Odwiedzam mamę, ale z zachowaniem środków ostrożności, czyli nie zbliżamy się za blisko do siebie. Podrzucam jej też zakupy, żeby miała świeże warzywa i owoce - mówi gwiazdor. Piosenkarz jeszcze nie wie, czy będzie mógł spędzić Wielkanoc z mamą ze względu na jej bezpieczeństwo.

Dowiedz się więcej na temat: Zenon Martyniuk | Martyniuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje