Reklama

Reklama

Baked Alaska

Jeden z najbardziej oryginalnych, najpiękniejszych wizualnie i najsmaczniejszych deserów. Do jego efektownego udekorowania potrzebny będzie palnik gazowy do creme brulee. Można przygotować deser od podstaw, szykując lody domowe, lub wykorzystać gotowe, według naszej propozycji.

Składniki

  • 500 ml lodów owocowych (może być sorbet)
  • 500 ml lodów śmietankowych lub waniliowych
  • 500 ml lodów czekoladowych (lub innych, w mocnym kolorze)
  • 1 niepełna szklanka cukru + 2 łyżki
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżki mielonych migdałów (warto kupić gotowe, zmielone)
  • 5 białek jajek
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • szczypta sody oczyszczonej
  • 100 ml wody

1. Szklaną miskę wykładamy folią spożywczą. Umieszczamy w środku jeden smak lodów, np. czekoladowe. Mrozimy lody w misce w zamrażalniku przez godzinę. Po tym czasie dokładamy drugą warstwę lodów, ponawiamy mrożenie. Po upływie kolejnej godziny dodajemy ostatni smak i ponawiamy czynność, zakrywając wszystko od góry drugim kawałkiem folii spożywczej.

2. Spód - w osobnej misce ubijamy na sztywno białka z dwóch jajek, pod koniec ubijania do powstałej piany dodajemy stopniowo cukier (dwie łyżki). Mieszamy kakao ze sproszkowanymi migdałami i cukrem pudrem, po czym wsypujemy je do ubitej, sztywnej piany białkowej. Mieszamy całość.

3. Okrągłą tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy do niej masę białkowo-kakaową. Zapiekamy 20 min. w temp. 180 stopni. Gotowy spód wyjmujemy z pieca, studzimy. Wycinamy z niego okrąg dopasowany do wielkości miski z lodami. Usuwamy papier do pieczenia.

4. Beza - do rondelka wsypujemy niepełną szklankę cukru, zalewamy ok. 100 ml wody. Zagotowujemy, po czym zmniejszamy ogień do minimum. Gotujemy chwilę (10 - 12 min.), do czasu aż woda z cukrem utworzą gęsty syrop, po czym od razu zdejmujemy rondel z ognia. 

5. Gdy woda z cukrem się gotuje, ubijamy na sztywno trzy białka jajek. Dodajemy do ubitej piany sok z cytryny, szczyptę sody, a gdy w rondelku otrzymamy już gęsty syrop, wlewamy go stopniowo do piany, po czym ubijamy jeszcze całość kilka minut. Przerywamy czynność, gdy piana stanie się lśniąca.

6. Na większy talerz lub czysty spód tortownicy wykładamy wystudzony krążek z ciasta. Z zamrażalnika wyjmujemy miskę z lodami, ogrzewamy ją chwilę ciepłem dłoni, by było łatwiej wyjąć zawartość. Wyjmujemy lody z miski trzymając za brzegi folii, po czym ściągamy też folię z lodów.

7. Lody przekładamy na spód z ciasta. Łyżką nakładamy na lody pianę-bezę, tworząc dowolne wzory. Pianę-bezę opalamy delikatnie przy pomocy palnika do creme brulee. Podajemy deser od razu, kroimy go jak tort.

Reklama

RADA

Możemy też uprościć sobie pracę i zamiast wypiekania spodu wykorzystać małe ciasteczka-biszkopty, którymi dokładnie i ściśle obłożymy wierzchnią warstwę lodów tuż przed zamrożeniem. Po zamrożeniu wszystkich warstw i wyjęciu miski z lodami z zamrażalnika, miskę ustawiamy do góry dnem i unosimy ją do góry, po czym zdejmujemy folię. Ciasteczka stworzą wówczas stabilny spód.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje