Reklama

Reklama

Dynia: Królowa listopada

Lubimy przypisywać mu moc sprawczą wszelkich naszych niepowodzeń i złego samopoczucia. Chodzi oczywiście o listopad. Uznawany powszechnie za najbardziej depresyjny miesiąc, nazywany bywa wręcz wrzodem na dwunastnicy roku. Jeśli z takim nastawieniem go rozpoczniemy, trudno spodziewać się fajerwerków.

Często nie doceniamy siły naszym myśli i zakodowanych przekonań. A może w tym roku odczarujemy listopadową aurę? Kuchnia jest do tego rewelacyjnym miejscem, a dynia wybornym sprzymierzeńcem. 

Reklama

Występuje w różnych kształtach i rozmiarach. Bawi oczy kolorami, jednak najchętniej sięgamy po pomarańczową - i to jest bardzo dobry wybór. 

Taka właśnie bije na głowę wszystkie pozostałe zawartością składników odżywczych, z naciskiem na beta-karoten. Tutaj automatycznie w naszych głowach pojawia się marchewka - jedno z najbardziej wartościowych warzyw w diecie każdego dziecka.

Dynia wyprzedza ją zdecydowanie jeśli mowa o zawartości beta-karotenu. Warto też wiedzieć, że marchew mocno chłonie azotany z gleby. Dynia jest na nie zdecydowanie bardziej odporna. Opłaca się jak najwcześniej zacząć oswajać dziecko ze smakiem dyniowych posiłków.  

Ponadto ma niezwykle korzystny wpływ na poprawę funkcjonowania przewodu pokarmowego, zwłaszcza jelit. Nie tylko zapobiega zaparciom, ale intensywnie wspiera w walce z pasożytami jelitowymi.

Temat niby powszechnie znany, a jednak wciąż z zawstydzeniem mówimy, że nasze dziecko się z nim boryka. Naturalne wsparcie dla jelit jest nie do przecenienia. Ich prawidłowa flora bakteryjna to nie tylko sprawnie działający metabolizm, ale też wzmocnienie systemu immunologicznego - istotny argument w sezonie infekcyjnym.

Oprócz wspomnianego bata-karotenu, który w organizmie człowieka przekształca się w witaminę A, dynia zawiera witaminy z grupy B, witaminę C, E i PP. Dobrze wpływa na system nerwowy i poprawia jakość snu. Cenne wsparcie dla dzieci, zwłaszcza w trakcie roku szkolnego. Niewyspany i rozdrażniony uczeń ma dużą trudność z koncentracją, zapamiętywaniem, a także logicznym myśleniem.

Kluczowe przeciwutleniacze obecne w dyni: beta-karoten, witamina C i E to najsilniejsza broń do walki z wolnymi rodnikami. Antyoksydanty dbają o narząd wzroku, jakość skóry, zapobiegają przedwczesnemu starzeniu komórek.

Są również najlepszą profilaktyką chorób cywilizacyjnych, w tym nowotworowych. Dynia ma w swojej ofercie ciekawy pakiet składników mineralnych niezbędnych dla prawidłowej pracy organizmu, jako całości. Znajdziemy w niej między innymi: żelazo, magnez, wapń, potas i fosfor.

Obecna w jadłospisie zadba o stan kości i zębów. Jak większość warzyw i owoców, również dynia ma działanie odkwaszające. Zalecana jest dla rekonwalescentów - po długotrwałych chorobach.

Pozytywnie wpływa na krążenie krwi, potrafi nawet obniżyć ciśnienie. Na jesienny chłód najlepszym wyborem może okazać się zupa krem albo dynia pieczona. Jej działanie rozgrzewające jest kolejnym atutem.

Może zamiast jesiennej melancholii zafundujemy sobie w tym roku listopadowe wieczory kulinarne? Warzywa mają swoją moc. Zajęte ręce i sam proces tworzenia potrafią zmotywować do szukania lepszych kolorów życia. Dobrej, zdrowej jesieni.


Ewa Koza, dietetyk, autorka bloga mam smak.com, MAM s’MAK na życie  

Dowiedz się więcej na temat: dynia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje