Reklama

Reklama

Jajeczne patenty

Jak to zrobić, żeby błyskawicznie obrać jajka? A jak zapobiec ich pękaniu podczas gotowania albo przygotować idealne sadzone? Na wszystko jest rada.

Szybie obieranie

Reklama

Aby jajka dobrze i łatwo się obierały, należy zaraz po ugotowaniu obstukać jeden z końców jajka i natychmiast je wrzucić do zimnej wody. Gdy jajko wystygnie w wodzie, można już łatwo je obrać. Efekt murowany!

Jajka, które przetrwają gotowanie

Jajka z brązowymi skorupkami są bardziej odporne na ewentualne pękanie niż te jaśniejsze. Wodę do gotowania dobrze jest wzbogacić o szczyptę soli lub pół łyżeczki soku z cytryny. Podobnie postępujemy, gdy jajko już pękło - by nie zaczęło się wylewać, dodajemy do wody sok z cytryny. Możemy też uratować sytuację łyżeczką octu.

Innym sposobem na zabezpieczenie jajek przed pęknięciem jest wyjęcie ich z lodówki przynajmniej 15 minut przed rozpoczęciem gotowania, by zdążyły się nieco ocieplić.

Doskonałe sadzone

Wielu szefów kuchni poleca smażenie jajek na maśle (klarowane też się nada), wówczas będą naprawdę apetyczne. Przygotowywanie ich na patelni teflonowej bez dodatku tłuszczu pozbawi je bowiem wyjątkowego posmaku. Masła nie trzeba dodawać dużo - wystarczy łyżeczka. Wbijajmy jajka dopiero wtedy, gdy tłuszcz mocno się już rozgrzeje i zacznie pienić.

Zdarza się, że jajka przywierają do patelni i trudno jest je przełożyć na talerz bez uszkodzenia. Aby tego uniknąć warto tuż przed rozpoczęciem smażenia rozprowadzić na rozgrzanym maśle odrobinę mąki (zwykłej, pszennej) i lekko ją zrumienić, następnie wbić jajka. Można je przykryć pokrywką, szybciej będą gotowe, uniknie się też dzięki temu kłopotliwego pryskania. Smażenie nie powinno zająć więcej niż trzy, cztery minuty.

Gdy będziemy smażyć jednocześnie dwa jajka, najprawdopodobniej ich białka złączą się ze sobą. Jeżeli wolimy tego uniknąć, smażmy je po kolei.

Chcąc nadać jajku atrakcyjny kształt można użyć "foremki" w postaci dużego krążka cebuli, do którego wbijemy je już na patelni. Innym wariantem jest wykonanie parówkowego serduszka (parówkę kroimy wzdłuż pozostawiając nienacięty koniec, wywijamy ją tworząc serce i spinamy końce wykałaczką). Te sztuczki wymagają jednak pewnej wprawy - smażące się białko lubi uciekać na boki.

Jaja w najprostszej, klasycznej wersji doprawiamy solą i pieprzem, ale robimy to dopiero po wyłożeniu na talerz, a nie podczas smażenia. W przeciwnym razie zmienią kolor i nie będą już wyglądać tak dobrze. Podobnie z jajecznicą, jeśli chcemy, by zachowała ładny, żółty kolor, doprawiajmy ją tuż przed podaniem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje