Reklama

Reklama

Kalarepa – słodkie i odżywcze warzywo

Smakuje nam to, co nam się podoba, a że o gustach się nie dyskutuje, rozsmakować możemy się w produktach, które sami uznamy za piękne.

Nasze kubki smakowe zwykły lubić to, co serwujemy im najczęściej. Warto rozsądnie odżywiać ciało zamiast bezmyślnie je zapychać. Codzienne wybory mają ogromny wpływ na naszą kondycję i zdrowie.  

Reklama

Czy kalarepa jest ładna? Nie wiem. Lubię zadawać dzieciom takie pytania. Występuje w dwóch wariantach kolorystycznych - łodygi mogą mieć odcień zielony lub fioletowy. Warzywo w środku ma jasny, kremowy miąższ - a co najważniejsze - jest on słodki, zwłaszcza gdy kalarepa jest młoda.  

Bulwy tworzą się po około ośmiu tygodniach od wysiewu. Warto wybierać egzemplarze średniej wielkości, są najsmaczniejsze. Duże są najczęściej mocno przerośnięte, bywają twarde, łykowate i mniej apetyczne.


Jadalne liście 

Jadalne i niezwykle wartościowe są również liście kalarepy, a ich stan dużo mówi o kondycji całego warzywa. Zwróćmy uwagę, że na straganach często możemy kupić same bulwy pozbawione liści. Dlaczego? Jeśli są pożółkłe, świadczyć to może o chemicznym nawożeniu uprawy.

Jeśli są zwiędłe, warzywo było źle przechowywane i  traci na atrakcyjności. Nie warto rezygnować z jedzenia liści kalarepy. Zyskamy z nich witaminę A i K oraz witaminy z grupy B. Pomogą zadbać o kondycję naszych oczu, prawidłową krzepliwość krwi, będą wspierały pracę systemu nerwowego, wpłyną również na jakość snu.

Surowe liście mogą być składnikiem soku warzywnego, albo sałatki. Kalarepa jest jak dotąd najsłabiej rozpoznawalną przedstawicielką rodziny roślin krzyżowych. Kapusta, kalafior, brukselka czy brokuł zdecydowanie częściej goszczą na polskich talerzach. A jednak warto oswoić kubki smakowe również z kalarepą.

Poza słodkawym smakiem dostaniemy sporo wartości odżywczych, do tego w połączeniu z wyjątkowo niską kalorycznością warzywa. Bulwa, nazywana potocznie jabłkiem, ma dużą zawartość błonnika.

Obecna w jadłospisie będzie sprzyjała prawidłowej pracy przewodu pokarmowego i właściwej perystaltyce jelit. Zawarte w niej związki siarkowe wykazują działanie grzybo- i bakteriobójcze. Są skuteczne nawet w walce z bakterią Helicobacter pylori, która jest najczęstszą przyczyną choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy.

Kalarepa może być zatem smaczną i skuteczną profilaktyką tej choroby. Podobnie jak inni przedstawiciele roślin krzyżowych, kalarepa wykazuje działanie przeciwnowotworowe. Prowadzono badania nad jej skutecznością nie tylko w profilaktyce, ale też leczeniu nowotworów sutka.

Składniki mineralne wstępujące w kalarepie to przede wszystkim miedź, wapń, potas, magnez oraz żelazo. Jest więc zalecana w diecie osób borykających się z anemią, tych które potrzebują wzmocnić układ kostny i pracę serca. Zawarta w kalarepie luteina zadba o nasz narząd wzroku.

Tutaj szczególnie istotne jest spożywanie kalarepy na surowo. Obróbka termiczna, jak dobrze wiemy, unicestwia większą część wartości odżywczych, z naciskiem na luteinę właśnie. Chrupmy ją na zdrowie. Dajmy dzieciom dobry przykład. One uczą się obserwując nasze wybory.


Ewa Koza, dietetyk, autorka bloga mamsmak.com, MAM s’MAK na życie

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Dowiedz się więcej na temat: kalarepa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje