Reklama

Reklama

Najcenniejsze w jednym garnku

Późna jesień to czas, który nie ma przesadnie wielu fanów. Zmęczeniu listopadowymi kaprysami aury z utęsknieniem wyglądamy zimy i śniegu, jej najpiękniejszego atrybutu. Ciało potrzebuje rozgrzania i wartości odżywczych. Jak dostarczyć je najskuteczniej?

Korzystajmy z rodzimych warzyw korzeniowych. Możemy ich użyć na przykład do zrobienia pysznej, rozgrzewającej zupy krem, która nie tylko nasyci, ale też wpłynie na usprawnienie procesów trawiennych. Przełom listopada i grudnia nie sprzyja naszemu metabolizmowi.

Reklama

Zimno, brak słońca, kapryśna aura i brak świeżych warzyw i owoców, którymi stragany zasypane są obficie w ciepłych miesiącach roku, u wielu wyciszają metabolizm i nie sprzyjają dobremu samopoczuciu. Zamiast w popłochu biec do apteki po serię wymyślnych specyfików na odporność czy usprawnienie procesów trawiennych, skorzystajmy z tego, co podarowała nam natura na chłodny finał roku.

Najtańszy i najskuteczniejszy sposób na zdrowy finał jesieni 

Marchew, ziemniaki, seler korzeniowy, por, korzeń pietruszki, cebula, czosnek: tani i łatwo dostępny zestaw warzyw, dzięki któremu w prosty sposób przygotujemy pożywny posiłek. Aby ugotować zupę dla czterech dorosłych osób potrzebne nam będą następujące ilości składników: kilogram ziemniaków, dwie marchewki, dwie pietruszki, średniej wielkości seler, cały por, dwie cebule, dwa ząbki czosnku. Wszystkie warzywa (oprócz czosnku) myjemy, obieramy i kroimy w duże, niedbałe kawałki.

Dokładnie mieszamy i wrzucamy do płaskiego garnka na rozgrzany olej (najlepiej rzepakowy). Obficie obsypujemy przyprawami i ziołami, które nie tylko wzbogacą smak, ale utrwalą też rozgrzewającą moc posiłku. Doskonale sprawdza się w tej roli suszony rozmaryn, kurkuma, sproszkowany imbir, tymianek i czarny pieprz. Przykrywamy garnek i dusimy warzywa kilka minut, następnie zalewamy całość wrzątkiem tak, by woda przykryła warzywa i gotujemy, aż wszystkie będą miękkie. Wciskamy czosnek i sok z połówki cytryny.

Dla zagęszczenia można dodać ¾ opakowania sera typu feta i dokładnie zblendować całość na jednolity krem. Jeśli wolimy gęstą konsystencję zup można do każdej porcji dodać jeszcze po łyżce osobno ugotowanej kaszy jaglanej. Krem świetnie smakuje też z grzankami albo delikatnie podprażonymi pestkami dyni.


Dowiedz się więcej na temat: zupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje