Reklama

Reklama

Przypraw sobie życie

Pragniemy delektować się, smakować i czuć przyjemność jedzenia. W końcu oprócz walorów odżywczych pożywnie ma istotną funkcję hedonistyczną. Nawet najbardziej wartościowe produkty - jeśli ich odpowiednio nie doprawimy - okażą się dla nas nieapetyczne.

Jak i czym przyprawiamy na co dzień?

Sól bije rekordy popularności. Nadużywamy jej. Norma dla osoby dorosłej to 4-5 gramów na dobę, czyli płaska łyżeczka. Wydawać się może, że to dużo. Weźmy jednak pod uwagę, że sól jest tanim i powszechnie stosowanym konserwantem. Jest obecna w chlebie, wyrobach ciastkarskich, jogurtach, słodyczach. Nasze kubki smakowe tak bardzo się do niej przyzwyczaiły, że zazwyczaj nie czujemy jej obecności.

Reklama

Jakie są konsekwencje nadmiernego spożycia soli w szerszej perspektywie? Przede wszystkim zwiększona zachorowalność i umieralność z powodu chorób układu krążenia. Wzrost ryzyka udaru mózgu, a także raka żołądka - poprzez uszkodzenie jego błony śluzowej. Sód zwiększa wydalanie wapnia z organizmu, w efekcie może doprowadzić do kamicy nerkowej, a także rozwoju osteoporozy. Słony posiłek wzmaga pragnienie. Jeśli nawykowo zaspokajamy je słodkimi napojami, możemy doprowadzić do nadwagi czy otyłości.

Sól możemy z powodzeniem ograniczyć w diecie zastępując ją umiejętnie dobranymi ziołami. Proponuję lubczyk - często nazywany naturalnym magii. Sprawdzi się jako przyprawa do rosołu i innych zup. Mieszanka bazylii z rozmarynem dobrze zastępuje sól na przykład w połączeniu z pomidorem. Słonawy posmak ma również estragon. Inną opcją jest tymianek, który posiada dużą ilość substancji smakowych.

Obok soli 

Co stoi obok soli na każdym restauracyjnym stoliku? Pieprz oczywiście. Lubimy go używać. Przyzwyczailiśmy się do pikantnego, wyrazistego smaku i aromatu. Pieprz usprawnia proces trawienia, przyspiesza metabolizm. Warto rozsądnie go dawkować, pobudza bowiem soki trawienne, a tym samym może zwiększać apetyt. Pomocny okazuje się przy dolegliwościach jelitowych - pomaga w leczeniu zaparć, wzdęć i nadmiernym wydzielaniu gazów. Piperyna zawarta w czarnym pieprzu zyskała uznanie w profilaktyce chorób nowotworowych.

Rekomenduje się łączenie czarnego pieprzu z kurkumą. To jej składnik - kurkumin - ma działanie antynowotworowe. Połączony z piperyną potęguje swoje prozdrowotne właściwości. Uczeni z Centrum Badań nad Rakiem w Houston dowiedli, ze ludzie spożywający ¼ łyżeczki kurkumy dziennie aż 8 razy rzadziej chorują na raka płuc, 5 razy rzadziej na raka piersi i 10 razy rzadziej na raka nerki, nawet jeśli żyją w mocno zanieczyszczonym środowisku. Najlepiej wyrobić sobie codzienny nawyk zjadania ¼ łyżeczki kurkumy ze szczyptą pieprzu i ½ łyżki oliwy z oliwek. Może to być sos do sałatki czy dodatek do pieczywa. Nie doceniamy leczniczych właściwości wielu przypraw.

Odważnie sięgajmy po bazylię, kminek, majeranek czy oregano. Pomogą nam skutecznie zmniejszyć ilość spożywanej soli. Korzystnie wpłyną na trawienie. Mają zdolność uspokajania wzburzonych, zagazowanych i wzdętych jelit. Na uwagę zasługuje też cynamon - zdrowy i smaczny dodatek do słodkich dań i deserów. Pomaga w utrzymaniu właściwego poziomu cukru we krwi, ma właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne, poprawia koncentrację i zapamiętywanie, reguluje przemianę materii, sprzyja pracy nerek. Ma też zdolność opóźniania starzenia - jest źródłem antyoksydantów - przeciwdziała powstawaniu wolnych rodników dzięki czemu może "zatrzymać upływ czasu".

Sami decydujemy o smaku naszych dań. Wybieramy produkty, wybieramy przyprawy i determinujemy swoje zdrowie. Pobawmy się ziołami i przyprawami przy stole, dzieci chętnie przejmą od nas zdrowe nawyki.    


Ewa Koza, dietetyk, autorka bloga mamsmak.com, MAM s’MAK na życie

Dowiedz się więcej na temat: przyprawy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje