Reklama

Reklama

​Anna Lewandowska podpowiada, jak przetrwać urlop będąc na diecie

Grillowane smakołyki, lody, lokalne specjały, których nie wypada nie spróbować, a wszystko to podlane sporą ilością alkoholu - wakacyjne wyjazdy to prawdziwe wyzwanie dla osób dbających o linię. Czy z troski o sylwetkę powinniśmy zatem całkowicie zrezygnować z kalorycznych dań, po które tak chętnie sięgamy na urlopie? Nic z tych rzeczy. Jak przekonuje Anna Lewandowska, wystarczy przestrzegać kilku zasad, by móc cieszyć się wakacyjnym wypoczynkiem bez wyrzutów sumienia.

Latem wielu z nas rozpoczyna wdrażanie zdrowych nawyków żywieniowych. Moment ku temu zdaje się idealny - wysokie temperatury sprawiają, że chętniej sięgamy po lekkie potrawy, a dostępność sezonowych owoców i warzyw sprzyja urozmaiceniu diety. Ponadto pijemy wówczas więcej wody, wzrasta również motywacja do uprawiania sportu, zwłaszcza na świeżym powietrzu. Wakacje mogą jednak okazać się nie lada wyzwaniem w kontekście przestrzegania dietetycznych założeń. Nieodłącznym elementem urlopowych wyjazdów jest wszak grillowanie, próbowanie lokalnych, często tłustych i kalorycznych potraw oraz relaksowanie się z kieliszkiem ulubionego trunku w dłoni. W praktyce oznacza to przyjmowanie mnóstwa nadprogramowych kalorii.

Reklama

Jeśli zależy nam na tym, by jedyną widoczną na pierwszy rzut oka pamiątką z wakacji była złocista opalenizna, nie zaś dodatkowe kilogramy, warto przestrzegać kilku kluczowych zasad. Pisze o nich na swoim blogu Anna Lewandowska, która podpowiada, jak mimo pojawiających się na urlopie dietetycznych pokus utrzymać nienaganną formę. Po pierwsze, jedzmy to, na co mamy ochotę - byle z umiarem. Smażone, tłuste pokarmy zastąpmy zaś ich zdrowszą wersją.

"Próbujcie nowych rzeczy, ale przy komponowaniu posiłków, kierujcie się zasadami zdrowego żywienia. Unikajcie potraw smażonych w głębokim tłuszczu. Alternatywą będą dania grillowane czy też pieczone. Nie zapominajcie o porcji warzyw do posiłku. Oczywiście warto smakować lokalnej kuchni. Szczególnie w krajach basenu Morza Śródziemnego, dostępność świeżych ryb i owoców morza jest znacznie większa niż w Polsce. Wykorzystajcie to. Ryby i owoce morza są nie tylko źródłem pełnowartościowego białka, ale również kwasów omega-3, witamin z grupy B oraz wielu składników mineralnych takich jak potas, sód, fosfor, jod czy selen" - wyjaśnia Lewandowska.

Istotna jest również regularność jedzenia posiłków - w ten sposób unikniemy podjadania i napadów wilczego głodu. "Starajcie się spożywać mniejsze porcje, rozłożone w odpowiednich odstępach w ciągu dnia. Regularne spożywanie pełnowartościowych posiłków, ograniczy chęć podjadania. Warto wybrać mniejszy talerz, na który nakładacie jedzenie. Dzięki tej technice optycznie posiłek wydaje się większy" - podpowiada trenerka. I dodaje, że równie ważne jest dbanie o optymalne nawodnienie. "Warto kontrolować ilość wypijanych płynów w ciągu dnia, a jednocześnie wyrabiać tym samym dobre nawyki. Nie zastępujcie wody słodkimi napojami. Nie zaspokoją one pragnienia, będą natomiast źródłem cukru i dodatkowych kalorii. Dla urozmaicenia i podkreślenia smaku, do wody możecie dodać cytrynę, miętę, mrożone owoce takie jak maliny czy borówki" - wskazuje.

Jedną z największych urlopowych pokus bywa alkohol. Jeśli nie możemy odmówić sobie wysokoprocentowych trunków, pamiętajmy, by sięgać po te najmniej kaloryczne. "Kolorowe drinki na plaży kuszą jeszcze bardziej. Warto natomiast zrezygnować ze słodkich drinków, które dostarczają dużej ilość cukru oraz kalorii, na rzecz lampki wytrawnego wina. 1 g czystego alkoholu dostarcza organizmowi 7 kcal. Drinki z dodatkiem słodkich napojów mają dużo wyższą wartość kaloryczną. Charakteryzują się również wysokim indeksem glikemicznym, co skutkuje podwyższeniem poziomu cukru we krwi. Dodatkowo po spożyciu alkoholu wzrasta ochota na podjadanie, szczególnie słonych przekąsek" - sugeruje Lewandowska.

A co z deserami? Choć słodkości nie należą do zdrowych i pełnowartościowych produktów, nie musimy bezwzględnie ich sobie odmawiać. Pamiętajmy jednak o wspomnianym wcześniej umiarze. "Nie należy odmawiać sobie wszystkiego, ale jeżeli chodzi o słodycze, również warto kierować się umiarem, wybierać zdrowszą alternatywę jak np. świeże owoce i mniejszą porcję ciasta. Jeżeli zachowacie regularność posiłków w ciągu dnia, ochota na słodycze również będzie mniejsza" - podkreśla trenerka. I dodaje, że choć urlop nie zwalnia nas z obowiązku przestrzegania zasad zdrowego żywienia, jest to czas odpoczynku od codziennych wyzwań. Nie warto więc rezygnować wówczas z wszelkich przyjemności. 

***
Zobacz również:


Ewa Chodakowska powiedziała, co myśli o rozstępach!

Fast Food na wakacjach: Czy to samo zło?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje