Reklama

Reklama

Czy w sylwestra obowiązuje cisza nocna? Za co można dostać mandat?

Noc z 31 grudnia na 1 stycznia raczej nie kojarzy się nam z ciszą i spokojem. Od wielkich imprez plenerowych po kameralne domówki - większość osób tego wieczora stara się dobrze bawić i powitać Nowy Rok w miłym towarzystwie.

Sylwestrowe imprezy często nie należą do cichych. Głośna muzyka, donośne rozmowy, a czasami krzyki i śpiewy nikogo w tym dniu nie dziwią. Nie oznacza to jednak, że nikomu nie przeszkadzają. Sąsiedzi, którzy zdecydowali się na spokojniejszy sposób spędzenia sylwestrowej nocy, mają pod opieką małe dzieci lub osoby chore, mogą zbyt huczne zabawy zgłosić na policję jako zakłócanie ciszy nocnej.

Wiele osób jest przekonanych, że w sylwestra cisza nocna nie obowiązuje, ponieważ jest to wyjątkowy wieczór, który zgodnie z tradycją świętuje się raczej hucznie. Czy rzeczywiście w sylwestra jesteśmy zwolnieni z przestrzegania ciszy nocnej? Okazuje się, że nie. Według prawa jest to taka sama noc jak każda inna i cisza nocna obowiązuje w godzinach 22.00-06.00.

Reklama

Czytaj też: Ekspresowe przekąski sylwestrowe. Zamiast godzin w kuchni, zadbasz o siebie

Organizując imprezę w mieszkaniu musimy się liczyć z tym, że sąsiedzi zmęczeni hałasem mogą zadzwonić na policję, a ta będzie zobowiązana przyjąć zgłoszenie.  Za zakłócanie ciszy nocnej w sylwestra możemy też dostać mandat. Ponieważ policjanci w tym dniu podchodzą do zakłócania ciszy nocnej z nieco większą wyrozumiałością, może skończyć się na upomnieniu, nie ma jednak gwarancji, że tak właśnie się stanie.

Czytaj też: Najseksowniejsze imiona dla kobiet. Mężczyźni szaleją na ich punkcie

Jak uniknąć mandatu za hałasy w sylwestra?

Najbardziej logiczny sposób - nie hałasować. Jednak wiele osób zdaje sobie sprawę, że w sylwestrową noc raczej nie będą rozmawiać szeptem, a muzyka może być słyszalna również za ścianą. W takiej sytuacji dobrze jest porozmawiać z sąsiadami i uprzedzić ich o tym, że planujemy zorganizować imprezę w domu i że może ona wiązać się zakłócaniem ciszy nocnej. Wielu sąsiadów odbierze takie zachowanie jako wyraz szacunku, uprzejmości i dobrej woli i ze swojej strony odpowie tym samym i wyrazi zgodę. Oczywiście nie ma gwarancji, że tak się stanie. Możemy trafić na osoby, których nie przekonają żadne argumenty. W takiej sytuacji pozostaje jedynie bardziej zważać na hałasy lub przenieść imprezę w miejsce, gdzie nie będziemy nikomu przeszkadzać.

Mandat. Na jakiej podstawie?

Podstawą do wystawiana mandatu za zakłócanie ciszy nocnej jest art. 51 Kodeksu Wykroczeń.

"Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny."

Czytaj też: Co zrobić, żeby szampan nie wygazował. Dwa proste triki

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: cisza nocna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy