Reklama

Reklama

Katarzyna Bosacka alarmuje: W opakowaniu jest mniej chrupek!

Katarzyna Bosacka znana jest z tego, że od lat chętnie dzieli się z obserwatorami pomysłami na to, jak jeść zdrowo i dokonywać przemyślanych zakupów. Regularnie publikuje także w swoich mediach społecznościowych dietetyczne i żywnościowe ciekawostki, paragony grozy i efekty małych, zakupowych śledztw. Teraz podzieliła się z fanami szokującym odkryciem własnego syna!

Katarzyna Bosacka co jakiś czas dzieli się w mediach społecznościowych swoimi przemyśleniami na temat popularnych produktów spożywczych. Niedawno odniosła się do afery, którą wywołał wpis Blanki Lipińskiej polecającej cudowne masło w spray'u bez kalorii, a dwa dni temu wypowiedziała się na temat paragonów grozy znad polskiego morza. 

Teraz dziennikarka podzieliła się z obserwatorami zaskakującym odkryciem jej własnego syna!

Zobacz również: "Deska rybaka za 129 zł"? Bosacka publikuje paragony grozy! 

Reklama

Bosacka znów alarmuje: "Producenci zabierają trochę produktu!"

Katarzyna Bosacka umieściła właśnie na Facebooku zaskakujący wpis:

- napisała. 

W kolejnej części postu Bosacka wyjaśniła, że kiedy robimy zakupy, często w pośpiechu, to nie zwracamy większej uwagi na gramaturę produktów oraz coraz częstsze zjawisko "downsizingu". 

- wyjaśniła. 

Dla przykładu dziennikarka wymieniła kilka produktów spożywczych, które choć kosztują tyle samo, to są teraz gabarytowo mniejsze:

- woreczek ryżu zamiast standardowych 100 g, dziś często ma 85

- kostka masła - kiedyś 250 g, dziś 200 g

- opakowanie makaronu to często nie 500 g, a 400 g

- duża śmietana ważyła zawsze 400 g, dziś zdarza się, że jest to 330 g 

Katarzyna Bosacka spytała więc swoich obserwatorów, czy zwracają uwagę na gramaturę kupowanych produktów:

- "Sprawdzam i za głowę się łapię, jak można tak oszukiwać", "Ja zawsze zwracam uwagę, szczególnie gdy jakiś produkt objęty jest "promocją" lub na pierwszy rzut oka wydaje się "tańszy". Sprawdzajcie gramaturę i cenę za litr lub kilogram", "Że im nie wstyd tak oszukiwać" - piszą fani przyznając, że zjawisko "downsizingu" jest niestety coraz częstsze. 

Na szczęście Katarzyna Bosacka dostrzega jeden pozytywny aspekt. Jak sama napisała, dumna z syna: "Rośnie nowe pokolenie świadomych konsumentów". 

Zgadzacie się?

Zobacz również:

Katarzyna Bosacka bije na alarm: "Wypatrzyli to w co drugim produkcie!"


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Bosacka | downsizing

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy