Reklama

Reklama

Stół, który jeździł koleją

Proste i nieco surowe w wyrazie, bez fikuśnych ozdóbek i rachitycznych elementów. Dają poczucie solidności. Meble Lwa Jarmołowicza.

Fascynujący materiał

Reklama

Zaczęło się od rzeźby w drewnie. Lew Jarmołowicz zajmował się nią jeszcze w Liceum Plastycznym. Zafascynowało go nie tylko tworzenie form przestrzennych, ale też sama praca w drewnie. Dzięki projektowaniu mebli mógł połączyć twórcze podejście z elementami codziennej rzeczywistości. Efektem są meble unikatowe. Stoły, krzesła, komody -- każdy z tych przedmiotów jest jedynym w swoim rodzaju przedstawicielem swojego gatunku.

Poszukiwania i eksperymenty

Nie boi się eksperymentów. Jak sam twierdzi - nawet najbardziej śmiałe wizje często warte są realizacji. Nie ogranicza się w stosowaniu materiałów jedynie do drewna: --Szkło, drewno metal - każdy z tych surowców, dzięki swym właściwościom takim jak wytrzymałość, elastyczność, kolor i faktura, znajduje efektowne zastosowanie w poszczególnych elementach mebla - mówi Lew Jarmołowicz. Podkreśla prostotę stosowanych rozwiązań połączoną z dążeniem do najlepszego efektu wizualnego.

Mebel z własną historią

Meble unikatowe to nie tylko kolor, kształt czy faktura. W przeciwieństwie do seryjnych, fabrycznych produktów, każdy z tych mebli może się poszczycić swoją historią. Ich powstawaniu towarzyszą emocje, tworzą się anegdoty. - Na początku mojej działalności - opowiada Lew Jarmołowicz - zdarzało się, że dowoziłem meble do klienta... koleją. Łatwo sobie wyobrazić, że przesiadki ze stołem sporej wielkości nie są proste. Angażowało się w to mnóstwo ludzi, którzy pomagali mi przenosić mebel, nawiązywały się spontaniczne znajomości. Kiedy dotarłem z tym meblem na umówioną stację naprawdę mi się ulżyło. Niestety nie był to koniec przygód - stół nie mógł się zmieścić do samochodu i gdyby nie spotkany przypadkowo znajomy klientki, który dysponował Vanem mielibyśmy nie lada kłopot. Właścicielka do tej pory często opowiada tą historię, która stała się jakby częścią tego mebla - dodaje projektant.

Anegdoty dotyczące powstawania mebla, nietypowe drogi jakimi docierają one do domów swoich przyszłych właścicieli, pierwsze wrażenia z obcowania z meblem, nie są dla ich twórcy bez znaczenia - często ten właśnie aspekt przedsięwzięcia jest najważniejszy i zapada w pamięci na bardzo długo - podkreśla Lew Jarmołowicz.

Izabela Grelowska

Coraz częściej goszczą w naszych domach chociaż ich dyskretnej obecności najczęściej nie jesteśmy świadomi. W cukiernicach, krzesłach, lampach zawarte są ich myśli, wyobrażenia, idee. Młodzi polscy projektanci. Na stronach serwisu Dom i ogród poświęcamy im cykl artykułów. Czytaj też: Teatr kształtów, Wyfrunąć z klatki, Zabawy światłem i przestrzenią, Heban, stal i art-deco.

Dowiedz się więcej na temat: Lew | meble | stół

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje