Reklama

Takich pączków lepiej się wystrzegać. Sprawdź, zanim wyruszysz do cukierni

Długie kolejki do najpopularniejszych cukierni to już tradycja w tłusty czwartek. Nie wszyscy czują się na siłach, by słodkie przysmaki zrobić w domu, nie wszyscy mają na to czas. Nic więc dziwnego, że przybytki oferujące łakocie przeżywają tego dnia prawdziwe oblężenie. Niech to jednak nie usypia twojej czujności. Upewnij się, że wiesz, jak wybrać dobre pączki, by degustacja nie okazała się rozczarowaniem.

Tłusty czwartek — łakomczuchy mają zielone światło

Tłusty czwartek to jednoznaczny sygnał, że ku końcowi chyli się okres hucznych zabaw karnawałowych. Choć w starodawnych tradycjach zajadano się tłustymi wypiekami bazującymi na mięsie i smalcu, współcześnie  tłusty czwartek kojarzy się głównie ze słodkościami, przede wszystkim z pączkami. Zwyczaj ich pałaszowania miał pojawić się w Polsce w XVI wieku.

Nadal przytacza się dawny przesąd, według którego zjedzenie przynajmniej jednej sztuki ma zapewnić szczęście na cały okrągły, jak pączek, rok. Zadbajmy więc o to, by był jak najsmaczniejszy. Po czym poznać dobrej jakości pączka w cukierni?

Reklama

Zobacz: Przepis na pączki hiszpańskie jak z najlepszej cukierni

Znak rozpoznawczy dobrego pączka

Charakterystyczna jasna obwódka pierwsza powinna rzucić się w oczy. Można powiedzieć, że dzieli pączek na pół. Jest też oznaką, że był on smażony w optymalnej temperaturze i na dobrej jakości tłuszczu. Jeśli kolor pączków jest jednolity i ciemnobrązowy, lepiej wstrzymać się z zakupem.

Najpewniej jest to sygnał, że doszło do błędów podczas przygotowania, pączki nasiąknęły olejem, a tłuszcz użyty do obróbki nie był pierwszej świeżości.

Sprawdź: Jak domowym sposobem nadziać pączki? Jest na to aż 6 sposobów

Jak kupować pączki? Zwróć uwagę na lukier

Jedni zajadają się pączkami posypanymi cukrem pudrem, innym ślinka cieknie na widok grubej warstwy lukru. Jeśli należysz do drugiej grupy, musisz dokładnie przyjrzeć się pączkowi przed zakupem. Popękany lukier, który odpada od pączka, nie jest dobrym znakiem. Prawdopodobnie doszło do błędów na etapie jego przygotowania, a proporcje składników zostały zaburzone.

Może być to również znak, że pączki wyrabiane na tłusty czwartek były lukrowane na gorąco, zanim zdążyły wystygnąć. To domena miejsc, w których produkcja jest niemalże taśmowa. Stawia się na ilość, niekoniecznie na jakość wyrobów. Unikaj też kupowania zgniecionych pączków, które podczas transportu niejedno przeszły.

Nadzienie do pączków bywa mylące

Niektórzy na samą myśl o pączkach nadziewanych konfiturą różaną czują ten cudowny zapach, a ich ślinianki zaczynają intensywniej pracować. Niestety, taki rodzaj nadzienia jest kosztowny, dlatego niektórzy wytwórcy szukają tańszych zamienników. Pączki o smaku róży mogą mieć niewiele wspólnego z konfiturą, a znacznie bliżej im do chemicznych dodatków i aromatów, których zadaniem jest udawanie szlachetnego smaku.

Polecamy:

Na czym smażyć pączki, aby zawsze się udawały? Będą rumiane i pyszne

Faworki wyszły za twarde? Wypróbuj przepis siostry Anieli, a będą idealne

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy