Reklama

Reklama

Udana wizyta teściowej

Na samą myśl o kolejnym takim spotkaniu czujesz się poddenerwowana? Niepotrzebnie. Wszystko się uda, nawet jeśli nie zostaniecie od razu najlepszymi przyjaciółkami.

Nazywana wizytą, odbierana jako kontrola. Pojawienie się teściowej w domu jest dla wielu z nas udręką. Nie musi tak być! Nie nakręcaj się. Niestety, większość z nas nie wierzy w afirmacje, które poprzez np. powtarzanie pozytywnego przekazu, zmieniają nasz sposób myślenia o danej kwestii. Wprost przeciwnie - uwielbiamy snuć negatywne wizje, przez co... ich wypatrujemy. Może jednak zamiast myśleć: "Znowu będzie mnie krytykować", załóż że: "Znowu będzie mnie krytykować, ale to nic nie zmienia w moim życiu". Będzie ci łatwiej!

Umiejętnie poprowadź rozmowę. Twoja teściowa przestała być najważniejszą osobą w życiu twojego męża. Nie oszukujmy się - to musi boleć i wywoływać chęć odzyskania dawnej, głównej roli. Znajdź ujście dla tych pragnień, pozwalając mamie męża się wykazać. Możesz np. poprosić ją o radę, jak upiec ulubione ciasto jej syna. Poczuje się potrzebna! Dostrzeż w niej... siebie. Czasami najprostszym sposobem na rozbrojenie przeciwnika jest okazanie swojej bezbronności.

Reklama

Pamiętaj, że twoja teściowa też kiedyś denerwowała się przed wizytą... swojej teściowej. Dzielące was lody skruszeją, jeśli otwarcie przyznasz: "Mamo, czy mama też się kiedyś tak przejmowała wizytami teściowej, jak ja?". To trudne, ale efekty mogą przerosnąć twoje oczekiwania.

Naj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje