Zdrowe powietrze w domu, gdy smog za oknem coraz większy

O tej porze roku, gdy powietrze na zewnątrz jest wyjątkowo zanieczyszczone, postarajmy się zadbać o jak najlepszą jego jakość w mieszkaniu. Pozwoli nam to uniknąć nie tylko zaduchu, ale i alergii oraz podtrucia.

Dbamy o czystość w mieszkaniu

Jakość powietrza, którym oddychamy w mieszkaniu, w dużej mierze zależy od tego, czy walczymy z domowym kurzem i dbamy, by nie przedostawały się do niego toksyczne substancje.

Reklama

Regularne sprzątanie. Aby uniknąć oddychania unoszącymi się w powietrzu drobinkami kurzu, trzeba raz w tygodniu przecierać wilgotną szmatką wszystkie meble i sprzęty. Co tydzień warto też odkurzać dywany i myć podłogi. Z kurzu trzeba też raz na jakiś czas czyścić kaloryfery. Najlepiej zrobić to za pomocą wilgotnej szmatki i mleczka do czyszczenia.

Uszczelnianie okien i drzwi. Dzięki temu do mieszkania nie będzie przenikać zanieczyszczone powietrze. Dlatego trzeba zadbać przede wszystkim o uszczelki w oknach. Raz do roku warto przemyć je czystą wodą, a przed zimą koniecznie zakonserwować. Najlepiej użyć do tego specjalnego preparatu z żywicami silikonowymi (ok. 10 zł). Z kolei drzwi możemy uszczelnić specjalną dokręcaną listwą z włosiem (od 20 zł).

Przeglądy instalacji grzewczej. Co roku przed rozpoczęciem sezonu kominiarz powinien sprawdzić stan techniczny przewodów kominowych i urządzeń gazowych. Jeśli palisz w kominku, raz na dwa lata czyść też komin.

Walka z tzw. elektrosmogiem Urządzenia RTV i AGD emitują pole elektromagnetyczne. Jeśli jest silne, np. gdy używamy kilku sprzętów w jednym pomieszczeniu, w powietrzu unosi się tzw. elektrosmog. Aby go zmniejszyć, po prostu wyłącz zbędne sprzęty.

Domowy test: Nie jesteś pewna, czy wentylacja w domu działa prawidłowo? Łatwo sprawdzisz to sama. Kartkę papieru przyłóż do kratki wentylacyjnej. Jeśli kratka przyciągnie kartkę, to znak, że wentylacja działa sprawnie. Jeśli tak się nie stanie, to znak, że występują zaburzenia w obiegu powietrza. Trzeba wezwać fachowca!

Odświeżamy powietrze w pokojach

Zbadano, że powietrze w domach czasem zawiera od 4 do 10 razy więcej toksycznych substancji, niż to na zewnątrz. Aby chronić swoje zdrowie, szczególnie warto więc zadbać o jego odświeżanie. Pomogą w tym proste sposoby.

Częste wietrzenie: Najlepiej otwierać okna w mieszkaniu na 15-20 minut 3-4 razy dziennie.

Rośliny na parapecie: Udowodniono, że rośliny działają jak naturalne filtry. Oczyszczają powietrze ze szkodliwych związków, toksyn, np. emitowanych przez sprzęt RTV, AGD. Pomagają też utrzymać wilgotność powietrza na odpowiednim poziomie. Szczególnie polecane są paprocie, szeflera, palmy i zielistka.

Jonizatory powietrza: Emitują sprzyjające naszemu zdrowiu jony ujemne, które neutralizują niezdrowe promieniowanie wytwarzane przez domowe sprzęty. Ceny podstawowych modeli zaczynają się od ok. 100 zł.

Lampy solne: To dość tani (ich ceny zaczynają się od 70 zł) i w pełni naturalny sposób jonizacji powietrza. Niezapalone są minijonizatorami, zaś zapalone uwalniają nawet o 300 proc. więcej ujemnych jonów.

Świece zapachowe: Wybieraj te z naturalnych wosków, np. sojowego lub pszczelego.

Oczyszczacze powietrza: Na rynku są dostępne specjalne oczyszczacze powietrza, które producenci często wyposażają także w dodatkowe funkcje, jak jonizator czy nawilżacz powietrza. Minusem tego typu urządzeń jest hałas, jaki wytwarzają przy pracy oraz cena (średniej jakości modele to wydatek powyżej 1000 zł).

Jak poprawić wentylację:

1. Oczyść z kurzu kratki osłaniające otwory wentylacyjne. Najlepiej zdemontuj je i umyj pod wodą.

2. Zamontuj w oknach specjalne nawiewniki. Nadają się do wszystkich rodzajów okien. Montuje się je zwykle w górnej części okna lub ościeżnicy albo w kasecie rolety zewnętrznej (kosztują od ok. 20 zł wzwyż).

3. Załóż wentylator wyciągowy. Montuje się go w miejscu kratek wentylacyjnych w łazienkach i kuchniach, pod warunkiem że w pomieszczeniu nie pracuje urządzenie z otwartą komorą spalania, np. podgrzewacz wody.

Nawilżamy powietrze w domu

Zdaniem specjalistów wilgotność powietrza w mieszkaniu powinna być na poziomie 45- -55%. Niestety w wielu domach w okresie grzewczym spada ona nawet o połowę. A wtedy zaczynamy kiepsko sypiać, mamy kłopoty ze skórą, częściej łapiemy sezonowe infekcje. Aby temu przeciwdziałać, powinniśmy nawilżać powietrze, którym oddychamy w pomieszczeniach. Do wyboru mamy kilka sprawdzonych metod.

Mokre ręczniki na kaloryferach: To najprostszy sposób na nawilżenie powietrza w domu. Wystarczy zmoczyć w wodzie ręcznik, mocno wycisnąć i zawiesić na włączonym grzejniku.

Suszarka z praniem w sypialni: Schnące rzeczy parują, nawilżając powietrze w pokoju. Należy tylko dopilnować, by pranie było dobrze wypłukane. W przeciwnym razie unoszące się opary detergentów mogą drażnić nasze drogi oddechowe.

Pojemniki z wodą na kaloryferach: Mogą być ceramiczne, plastikowe lub metalowe. Są produkowane w wielu wzorach i dostępne w różnych cenach (od 6 zł wzwyż). Trzeba jednak pamiętać, by regularnie uzupełniać w nich wodę.

Nawilżacze elektryczne: Do wyboru mamy aż 3 rodzaje. Działanie tzw. ewaporacyjnych (cena od 250 zł) opiera się na naturalnym procesie parowania wody. Ultradźwiękowe (ceny zaczynają się już od 100 zł) wytwarzają ultradźwięki, które rozbijają wodę na drobne cząsteczki pary wodnej, zaś parowe (są dostępne już od 70 zł) działają jak czajnik - grzałka doprowadza wodę do wrzenia, dzięki czemu powstaje para, która nawilża powietrze.

Dogrzewamy mieszkanie

Nadejście jesieni to moment, kiedy do wielu domów zaczyna zaglądać chłód. W takiej sytuacji warto wypróbować ekonomiczne rozwiązania, które zapewnią nam ciepło.

Termowentylatory: Popularne farelki dzięki wydmuchiwaniu ciepłego powietrza umożliwiają ogrzanie danego pomieszczenia w dość krótkim czasie. Mają niewielkie rozmiary, są lekkie, proste w obsłudze i tanie (w hipermarketach można je kupić już od 29 zł).

Grzejniki konwektorowe: Są bardziej wydajne od farelek. Zasysają powietrze od dołu, ogrzewają je, po czym kierują ku górze. Mogą być przenośne lub montowane do ściany. Najlepiej sprawdzają się w pomieszczeniach o powierzchni ok. 25 m2. Ceny podstawowych modeli zaczynają się już od 150 zł.

Grzejniki olejowe: Mają w środku olej, co sprawia, że nagrzewają się dość długo. Ale dzięki specjalnej płycie grzejnej znajdującej się w środku, znacznie dłużej też trzymają ciepło (nawet 2 godz. od wyłączenia). Ich wadą jest jednak ciężar (nawet 10 kg). Podstawowe modele kosztują ok. 100 zł.

Piece akumulacyjne: Nadają się i do domów, i do mieszkań w b loku. P obierają energię w nocy, gdy prąd jest tańszy, i oddają ciepło w ciągu dnia. Minusem są ich duże gabaryty, waga i cena (od kilkuset zł wzwyż).

Kominki elektryczne: Są to urządzenia o niewielkich gabarytach, łatwe do zainstalowania, utrzymane w różnej estetyce. Mają ograniczony zakres ogrzewania, więc nie są w stanie ogrzać całego mieszkania. Ich ceny zaczynają się od 300 zł.

Biokominki: Są zasilane przez bezpieczne dla zdrowia biopaliwo. Nie są jednak tanie (od 500 zł), droga jest też ich eksploatacja .

Nie ogrzewaj pomieszczeń gazową kuchenką: Nawet jeśli w mieszkaniu rzeczywiście jest zimno, nie dogrzewaj się gazem. Możesz zatruć się czadem! Tlenek węgla to silnie trujący, bezwonny i bezbarwny gaz. Wydobywa się z przewodów kominowych w domach ogrzewanych piecami. Do zatrucia może też dojść na skutek niewłaściwego używania urządzeń gazowych - kuchenek, piecyków czy podgrzewaczy wody. Z początku mogą pojawić się bóle i zawroty głowy, osłabienie, mdłości, potem wymioty, utrata przytomności, a nawet... życia!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje