Jak reagować na plotki na swój temat

Czasem machamy na nie ręką. Ale gdy sprawiają nam przykrość lub utrudniają życie, trudno pozostać obojętnym. Jak się zachować, kiedy dochodzą do ciebie krzywdzące pogłoski i jak skutecznie się z nimi rozprawiać?

Lekceważenie czyjegoś plotkowania pozwala zaoszczędzić mnóstwo nerwów. Dlatego gdy dotyczy błahych tematów, najlepiej je ignorować. Zbywając różne rewelacje śmiechem lub machnięciem ręki, pokazujesz otoczeniu, że nie należy przywiązywać do nich specjalnej wagi.

Reklama

Poza tym zaprzeczanie plotkom na każdym kroku stwarza wrażenie, że tkwi w nich jednak ziarno prawdy. Lecz jeśli stawiają nas one w złym świetle albo są wyjątkowo dokuczliwe, bardziej opłaca się działać, niż milczeć. Tylko w jaki sposób, żeby nie pogorszyć sytuacji? Na początku dobrze jest sprawdzić, kto je rozsiewa. Ale nie po to, żeby od razu zrobić tej osobie awanturę. Choć masz prawo być zła, warto najpierw wybrać odpowiednią taktykę.

Rozbrój plotkarza w sposób pokojowy. Ludzie obmawiają innych, ponieważ są znudzeni albo próbują manipulować otoczeniem. Jednak najczęstsza przyczyna to chęć dodania sobie znaczenia. Osoby niedowartościowane chcą wypaść na świetnie poinformowane lub po prostu skupić na sobie uwagę. Jeżeli masz do czynienia z takim przypadkiem, postaraj się opanować sytuację bez wchodzenia w konflikt. Wystarczy, że dasz plotkarzowi to, czego najbardziej potrzebuje - zainteresowanie. Poświęć mu trochę więcej czasu niż zwykle. W rozmowie skoncentruj się na jego sprawach. Tak dasz mu się wygadać, a on poczuje się ważny i doceniony. Wtedy jego plotkarskie ciągoty zmaleją.

Znajdź sojuszników. Na pewno masz grono ludzi, którym ufasz. Nie wstydź się, powiedz im otwarcie, że krążą krzywdzące cię opinie. Możesz dodać, skąd twoim zdaniem się wzięły, oraz wyjaśnić, jaka jest prawda. Znajomi dysponując merytorycznymi argumentami, będą mogli skutecznie bronić twojego dobrego imienia. A poza tym, kiedy odnosisz wrażenie, że obgadują cię za plecami, masz prawo być przytłoczona. Koleżanki i koledzy, którzy wierzą w twoją niewinność, dadzą ci poczucie, że nie zostaniesz z problemem sama.

Nie pozwól, by fałszywe pogłoski wpłynęły na twoje postępowanie. Jeżeli martwisz się, że inni pod wpływem nieprawdziwych historyjek zmienią o tobie zdanie, możesz stracić pewność siebie. Niepokój i wątpliwości przekładają się z kolei na twoje działanie oraz na to, jak się zachowujesz. Tymczasem najlepszą reakcją na obmowę jest konsekwentnie robić swoje i nie pokazywać zdenerwowania. Czyny zawsze są bardziej przekonujące od słów. W ten sposób udowodnisz też, że nie dasz sobą sterować.


Bezpośrednia konfrontacja. Bywa, że nie ma innego wyjścia: trzeba stanąć z plotkarzem oko w oko. Bo zawsze warto się z nim rozmówić, nawet jeśli podejrzewasz, że to niewiele da. Choćby po to, by uświadomić mu, że wcale nie jest anonimowy. Nie rób jednak tego publicznie. Wprawdzie pragniesz przekonać wszystkich o swojej niewinności, ale tak nadasz sprawie jeszcze większy rozgłos. Kiedy się spotkacie, postaraj się zachować spokój. Groźby i żądania, żeby natychmiast przestał rozpowiadać bzdury, nie odniosą skutku, za to upewnią manipulatora, że jego knowania dają efekty. Lepiej zadawać mu pytania: dlaczego to robi? Skąd bierze informacje? Wejdź z nim w dyskusję, przedstaw własny punkt widzenia. Nalegając, by przestał cię oczerniać, nie ukrywaj jednak niezadowolenia. Niech ma świadomość, że zachowuje się nie fair.

Nie szukaj rewanżu. To naturalne, że w złości mamy ochotę odpłacić pięknym za nadobne i aż nas język świerzbi, żeby zdradzić niemiłe rzeczy, które my wiemy o plotkarzu. Uważaj, taka spontaniczna reakcja obniży twoją wiarygodność! W oczach innych zrównasz się z intrygantem, więc nikt nie będzie ci współczuł.

Maria Barcz

Nasz ekspert: Sławomira Rozbicka, www.wsparciepsychologiczne.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje